Niemcy się nie przepracowują, a już na pewno nie w porównaniu do Polaków. Średnia unijna w 2025 roku wynosiła 35 godzin, ale Polacy pracują 38 godzin. Za to Niemcy zaledwie 33,4 godziny.


Dłużej niż w Polsce pracuje się na Litwie i w Bułgarii (38,6 godz.), w Rumunii (38,4 godz.) i na Łotwie (38,3 godz.). W krajach bardziej rozwiniętych ewidentnie pracuje się krócej – w Holandii tylko 29,7 godziny, w Danii 32,4 godziny, w Belgii 32,6 godziny, w Austrii – 33 godziny. Niemcy chcą iść innym tropem.

Praca oparta na wiedzy czy praca osiem godzin dziennie? Co komu pasuje


Rząd Merza planuje uelastycznienie godzin pracy. Zamiast dziennego maksymalnego czasu pracy, będzie obowiązywał jedynie tygodniowy. Co więcej, niemiecki biznes jest za. Protestuje za to Niemiecka Konfederacja Związków Zawodowych i część opozycji.


Z wypowiedzi Marcela Fratzschera, prezesa Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych (DIW) dla portalu fr.de wynika, że „zniesienie ośmiogodzinnego dnia pracy nie jest jedynym przełomem, który ponownie popchnie Niemcy do przodu”.


Innego zdania jest Aled Nelmes, dyrektor generalny Lumen SEO, który w swojej firmie wprowadził elastyczne godziny pracy – z powodzeniem. Zamiast „cztery dni, osiem godzin dziennie” jest „32 godziny tygodniowo”. Pracownicy mogą pracować przez siedem dni w tygodniu, rano, wieczorem lub w sobotę czy niedzielę, o ile praca w weekend im pasuje. Firmie nic do tego. Do tego pracownicy korzystają z urlopu menstruacyjnego, coachingu zdrowotnego i mają dostęp do terapeutów.


„Praca oparta na wiedzy zależy od jej jakości, a nie czasu trwania. Coraz więcej osób zaczyna to rozumieć – przynajmniej w obszarze pracy biurowej” – powiedział Aled Nelmes w wywiadzie dla Frankfurter Rundschau

Cztery dni w pracy to pierwszy etap. Cel to elastyczność


Jaki jest efekt zmiany? Sprzedaż w 2025 roku wzrosła o 80 proc. Aled Nelmes jest przekonany, że skrócenie czasu pracy przyczyniło się do tego wzrostu w co najmniej 50 procentach. „Szczerze mówiąc, dla nas teraz liczy się przede wszystkim wynik finansowy. Zadowoleni pracownicy wykonują doskonałą pracę, niezależnie od liczby przepracowanych godzin” – przyznaje Nelmes.


Pierwszym etapem zmian w Lumen SEO był czterodniowy tydzień pracy i jest koncepcja znana w Niemczech. Stosuje go jedna na dziesięć firm.


Co ciekawe, tylko w około jednym procencie przypadków pracownicy zachowują wtedy pełne wynagrodzenia, dlatego kanclerz Niemiec nie przebierał w słowach: „Nie będziemy w stanie utrzymać dobrobytu tego kraju, stosując czterodniowy tydzień pracy i równowagę między życiem zawodowym a prywatnym” – oświadczył kilka miesięcy temu.


Niemcy obawiają się, że elastyczny czas pracy nie sprawdzi się w przypadku pielęgniarek, pracowników linii montażowych czy nauczycieli. Aled Nelmes odpowiada na to, że dzięki automatyzacji i sztucznej inteligencji nie ma powodu, dla którego nie można opracować modelu zmianowego, w którym ktoś zawsze jest na dyżurze.


„Jeśli pracodawca wykorzystuje swoich pracowników w klasycznym modelu pracy od 9:00 do 17:00, będzie to robił również w modelu 32-godzinnym. To kwestia kultury firmy, a nie godzin pracy” – powiedział Nelmes w wywiadzie dla FR.

Udział
Exit mobile version