
Wnętrza budynku są w trakcie przebudowy. Ma tam powstać ok. 1,6 tys. lokali mieszkalnych, z czego część będzie mieszkaniami socjalnymi.
Pierwsze zgłoszenie o cegłach spadających z budynku straż pożarna otrzymała o godzinie 8 czasu lokalnego (14:00 czasu polskiego).
Po przybyciu na miejsce strażaków zaobserwowano wygięcie się dwóch kolumn na 21. i 22. piętrze i zapaść stropów między 21. i 26. piętrem. Zarządzono ewakuację dziewięciu pobliskich budynków, w tym szkoły, w której uczy się 400 dzieci. Nie ma doniesień o poszkodowanych.
W rozmowie ze stacją CNN inżynier Matthew Roblez powiedział, że istnieje ryzyko tzw. lokalnego zawalenia, czyli ograniczonego do jednej części budynku. Zaznaczył on jednak, że konstrukcja wyklucza możliwość całkowitego zawalenia się gmachu.
NBC: Budynek nie poruszył się od południa
Mamdani powiadomił, że sytuacja nadal jest poważna, a ekipy wciąż obserwują ruchy konstrukcji.
– Budynek pozostaje niestabilny. Bezpieczeństwo mieszkańców tego obszaru i osób, które tu pracują, pozostaje naszym priorytetem – powiedział burmistrz Nowego Jorku.
Jak donosi stacja NBC News, od południa lokalnego czasu (18:00 czasu polskiego) nie zaobserwowano żadnych ruchów czy sygnałów niestabilności budynku. Do tego czasu od wczesnego rana strażacy obserwowali wzrastanie niestabilności budynku – powiedział dowódca nowojorskiej straży pożarnej John Esposito.
Gotowość do wsparcia władz miejskich zapowiedziała gubernatorka Nowego Jorku Kathy Hochul:
„Mój zespół utrzymuje bliski kontakt z przedstawicielami władz miasta po incydencie na Midtown Manhattan. Nowojorskie służby ds. bezpieczeństwa krajowego i sytuacji nadzwyczajnych są na miejscu, a stan jest gotowy do udzielenia wszelkiej potrzebnej pomocy. Uprasza się o unikanie tego obszaru, ponieważ ekipy ratunkowe kontynuują swoją pracę” – przekazała Hochul.

