Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Tusk: Nie ma bezpośredniego zagrożenia

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie. Z powodu działań wojennych w regionie ruch lotniczy nad kilkoma krajami został zawieszony, co utrudnia organizację powrotów z krajów Bliskiego Wschodu.

Przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów premier zapewnił, że Polska jest logistycznie przygotowana do ewakuacji naszych obywateli. – Jesteśmy przygotowani do akcji ewakuacyjnej, jeśli chodzi o kwestie logistyczne. Przede wszystkim są przygotowane samoloty – powiedział Tusk. Wyjaśnił, że chodzi o samoloty, które są w dyspozycji rządu. – MON przygotowało także odpowiednie siły i środki – dodał premier.

Zobacz wideo Konsekwencje zamknięcia Cieśniny Ormuz. Paliwo po 10 zł?

Tusk: Wstrzymamy się z lotami rządowymi

Premier poinformował, że wydał decyzję, „aby powstrzymać się z jakimikolwiek lotami rządowymi” i dodał, że Polska współpracuje z innymi państwami europejskimi. Podkreślił, że przewiezienie ludzi z jednego państwa do drugiego w tym regionie nie jest prostą sprawą. Zapewnił, że pracują nad tym polskie placówki dyplomatyczne we współpracy z biurami podróży.

Jak przekazał premier, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebywa obecnie 14 tys. polskich obywateli, a w sumie z UE jest tam 400 tys. osób. – Wszyscy są mniej czy bardziej zainteresowani jakąś perspektywą ewakuacji, w przypadku kiedy napięcie będzie większe. Na razie sytuacja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli w tym miejscu – podkreślił szef rządu.

W systemie Odyseusz zarejestrowanych jest obecnie 10 tys. polskich obywateli przebywających w samych ZEA. Według premiera panika jest zupełnie niepotrzebna. – Jak na razie bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli w miejscach pobytu na Bliskim Wschodzie nie ma. Tam, gdzie ono się pojawiło, zostali już ewakuowani – powiedział premier.

Przy współpracy rządu z biurami podróży „udało się skutecznie zaopiekować grupą ponad 480 osób, które były zagrożone bezpośrednio działaniami wojennymi, a opuszczenie tych miejsc stało się potrzebą chwili”. – Wszyscy otrzymali regularne wsparcie naszych placówek konsularnych i przy współpracy z biurami podróży opuścili Izrael, Jordanię i Liban. Są już w Polsce lub w drodze do Polski – przekazał Tusk.

Tusk: Żaden Polak nie pozostanie bez pomocy

Do kwestii ewentualnej ewakuacji odniósł się także rzecznik Adam Szłapka. Zwrócił uwagę na potrzebę skoordynowania ewentualnych działań z biurami podróży, partnerami w państwach Bliskiego Wschodu, a także z innymi państwami europejskimi, które również będą chciały ewakuować swoich obywateli z tego regionu. Dodał, że we wtorek spotkał się specjalny zespół, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. Zapewnił, że rząd będzie na bieżąco informował o postępach w jego pracach.

– We współpracy z innymi państwami będziemy starali się możliwie skutecznie pomóc w powrocie do kraju tym, którzy ze względu na kłopot tranzytowy utknęli w miejscu, gdzie kończy im się właśnie wypoczynek – zapewnił Tusk. – Pracujemy nad tym właśnie 24 godziny na dobę. Żaden Polak nie może i nie pozostanie bez pomocy, wtedy gdy ta pomoc będzie niezbędna – oświadczył szef rządu.

Przestrzegł też przed oszustami i naciągaczami, którzy próbują wyłudzić pieniądze, obiecując, że zorganizują jakąś pomoc na miejscu, na Bliskim Wschodzie. – Proszę polegać na oficjalnych komunikatach, na naszych oficjalnych liniach informacyjnych, placówkach konsularnych i komunikatach rządu w tej sprawie przekazywanych przez media – zaapelował premier.

Premier zlecił we wtorek ministrowi sportu i turystyki Jakubowi Rutnickiemu koordynowanie pracy zespołu, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele różnych resortów. – Działamy w trybie kryzysowym od soboty, od momentu, kiedy pojawiły się pierwsze sygnały o ryzykach związanych z wojną, jeśli chodzi o transport lotniczy, etc. – powiedział szef rządu.

Iran stracił kontrolę nad swoim niebem, ale nie oznacza to, że został pokonany. Zaczęła się niezwykle kosztowna walka na wyczerpanie – pisze dla Wyborczej.pl Maciej Kucharczyk

Udział
Exit mobile version