
Do zdarzenia doszło w fabryce Procter and Gable. Nikt nie został poszkodowany. – Z budynku ewakuowano 400 osób i wszyscy pracownicy potwierdzili już swoją obecność, co jedynie potwierdza, że nie było rannych – przekazała Sowińska.
Obława w Łodzi
Rzeczniczka policji poinformowała podczas konferencji prasowej, że na miejscu zdarzenia wciąż pracują służby. Funkcjonariusze prowadzą działania, których celem jest zatrzymanie 42-latka. Z informacji policji wynika, że może on znajdować się w pobliżu fabryki. Negocjatorzy prowadzą rozmowy z mężczyzną.
Czytaj także: 18-letnia Julia zatrudniła się w jednej z łódzkich Żabek. Kilka dni później doszło do starcia z pracodawcą – pisze Alicja Zboińska (Wyborcza Łódź).
Policjantka podkreśliła, że 42-latek może posiadać broń. Funkcjonariusze nie przekazali na razie informacji o możliwych motywach mężczyzny.
„Napastnik celował do kogoś konkretnego”
Na parkingu przed zakładem stoi grupa kilkudziesięciu osób owiniętych w folie termoizolacyjne – przekazała reporterka RMF FM Agnieszka Wyderka. Jeden ze świadków powiedział reporterce, że „napastnik celował do kogoś konkretnego, ale nie chciał zranić nikogo z szeregowych pracowników firmy”.

