
W skrócie
-
Radosław Sikorski podziękował Karolowi Nawrockiemu za obecność podczas wystąpienia w Sejmie i odniesienie się do jego słów.
-
Sikorski podkreślił, że Polska jest silniejsza, gdy jest zakorzeniona w instytucjach Zachodu, i odniósł się do kwestii nominacji ambasadorskich.
-
Karol Nawrocki ocenił, że Pałac Prezydencki i rząd są na dobrej drodze w sprawie nominacji ambasadorów, oraz wyraził zadowolenie ze współpracy z MSZ.
– Mamy różne wrażliwości. Ja uważam, że Polska jest silniejsza, gdy jest zakorzeniona w instytucjach Zachodu, gdy jest mocnym filarem zarówno Sojuszu Północnoatlantyckiego, jak i Unii Europejskiej – podkreślił polityk.
Expose Radosława Sikorskiego. Szef MSZ odpowiedział Karolowi Nawrockiemu
Minister dodał, że „nacjonalizm czasami szkodzi narodowi” i zapowiedział, że odniesie się do dwóch kwestii z wystąpienia Karola Nawrockiego.
– Mam nadzieję, że się przesłyszałem i pan prezydent nie obwiniał Unii za wojnę w Ukrainie. Chciałbym także skorygować jedną rzecz, bo to z kolei pan prezydent chyba nie dosłyszał – ja dziękowałem Andrzejowi Dudzie właśnie za to, że podpisał 24 nominacje ambasadorskie – wyjaśnił polityk.
Jak dodał, „pan prezydent chyba sądzi, że się nie dogadaliśmy”. – Prawo się nie zmieniło i prezydent Duda uhonorował moją rolę konstytucyjną i wypełnił swoją, więc ponawiam apel o mianowanie polskich ambasadorów – wyjaśnił.
Spór Nawrocki – Sikorski. Sprawa nominacji ambasadorskich
W trakcie swojego wystąpienia Nawrocki poinformował, że w jego ocenie Pałac Prezydencki i rząd „są na dobrej drodze” w kwestii nominacji, a on sam czeka na odpowiedź Sikorskiego na swoją propozycję.
– Jesteśmy na etapie, w którym minister Sikorski, jeśli jest gotowy do kompromisu, może ten kompromis zawrzeć – powiedział Nawrocki.
Jak podkreślił, jest zadowolony z faktu, że nazwiska, które padały w trakcie dyskusji, nie stały się przedmiotem publicznej dyskusji. W jego ocenie świadczy to o możliwości dobrej współpracy z MSZ.
– Mam świadomość, że ministrowi Sikorskiemu nie udało się porozumieć z moim poprzednikiem w tym kontekście. Teraz ma szansę naprawić swój negocjacyjny błąd – dodał prezydent.

