
W skrócie
-
Prokuratura skierowała do sądu dwa wnioski o areszt dotyczące fałszywych alarmów w domu Jarosława Kaczyńskiego i Telewizji Republika, a jeden z nich został uwzględniony przez sąd.
-
Policja zatrzymała dwie osoby podejrzane o zgłaszanie fałszywych alarmów, a w przypadku mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego prawdopodobnie ustaliła sprawców.
-
W ostatnich tygodniach w Polsce zgłoszono co najmniej kilkanaście fałszywych alarmów, co doprowadziło do pilnych narad służb i spotkań z udziałem premiera.
Prokuratura Okręgowa dla warszawskiej Pragi miała skierować do sądu dwa wnioski o areszt w tych sprawach. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ jeden areszt już zastosował. Wniosek w sprawie drugiego sprawcy jest rozpatrywany.
Według nieoficjalnych informacji telewizji policja prawdopodobnie ustaliła już sprawców fałszywego alarmu w mieszkaniu matki prezydenta Karola Nawrockiego. Dotychczas nie ma informacji, by w sprawę zamieszane były rosyjskie służby.
Seria fałszywych alarmów. Policja na tropie sprawców
W sobotę 23 maja wieczorem Państwowa Straż Pożarna w Gdańsku otrzymała zgłoszenie o pożarze w jednym z mieszkań i zagrożeniu życia przebywających w nim osób. Na miejsce wysłane zostały służby, które siłowo weszły do mieszkania, które okazało się być rodzinnym domem prezydenta Karola Nawrockiego.
Alarm okazał się być fałszywy. W sprawie śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
W sumie w ostatnich tygodniach w całej Polsce miało dojść do co najmniej kilkunastu fałszywych zgłoszeń. W związku z incydentami odbyła się w sobotę pilna narada służb pod przewodnictwem szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, a w niedzielę premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajną odprawę z ministrami i przedstawicielami służb.

