
-
W 2024 roku w Azji Centralnej odnotowano deficyt wody, a do Morza Aralskiego dotarło tylko dwie trzecie oczekiwanej ilości wody.
-
Największy deficyt dotyczy dorzecza rzeki Amu-daria, gdzie zanotowano niespełna 67 proc. normy, podczas gdy dorzecze Syr-darii osiągnęło 87 proc. rocznej normy przepływu.
-
Prognozy przewidują wzrost zapotrzebowania na wodę do nawadniania o 30 proc. do 2030 r., a liczba mieszkańców regionu może osiągnąć nawet 100 mln do 2050 r.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nienapawające optymizmem dane przekazano po 92. posiedzeniu Międzypaństwowej Komisji Koordynacyjnej ds. Gospodarki Wodnej Azji Centralnej, które odbyło się pod koniec lutego w stolicy Tadżykistanu Duszanbe z udziałem przedstawicieli wszystkich pięciu postsowieckich państw regionu (oprócz gospodarzy również Uzbekistanu, Kazachstanu, Kirgistanu i Turkmenistanu).
Największy deficyt odnotowano w dorzeczu rzeki Amu-daria – zanotowano tam niespełna 67 proc. normy, choć rok temu wskaźnik ten przekroczył 100 proc. Nieco lepiej sytuacja wygląda w przypadku rzeki Syr-daria, w której dorzeczu zanotowano 87 proc. rocznej normy przepływu wody. W sumie w Morzu Aralskim oraz innych zbiornikach (w tym sztucznych) wody jest o jedną trzecią mniej niż rok wcześniej.
Zasoby wodne w regionie mają głównie charakter transgraniczny. Znaczna część wody spływa z gór Kirgistanu, Tadżykistanu i Afganistanu, a następnie płynie dwiema największymi rzeki Azji Centralnej – Syr-darią i Amu-darią. Ta pierwsza wpływa do wysychającego Morza Aralskiego, druga wpływała do niego jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku, ale obecnie kończy swój bieg wcześniej, w kanałach nawadniających pola Uzbekistanu. Ze względu na przestarzałe rozwiązania stosowane przy ich budowie większość wody jest tracona.
Woda odpowiada za energię w państwach środka Azji
Woda odgrywa kluczową rolę w gospodarkach wspomnianych państw. W Kirgistanie i Tadżykistanie, których ogromną większość powierzchni stanowią góry, energia pochodząca z wody odpowiada za większość zasobów energetycznych, jest też towarem eksportowym. Za tegoroczny spadek ilości wody odpowiadają w dużej mierze lodowce w Tadżykistanie, które kurczą się w szybkim tempie, przez co spływa z nich mniej wody. W Uzbekistanie i Turkmenistanie, krajach położonych w dolnym biegu rzek, woda spływająca z gór Tadżykistanu i Kirgistanu służy do nawadniania pól bawełny, stanowiących kluczowy towar eksportowy tych państw. Uzbekistan i Turkmenistan są bardzo uzależnione od wody pochodzącej z sąsiednich krajów, co jeszcze niedawno prowadziło do konfliktów; w ostatnim okresie zainteresowane strony doszły jednak do porozumienia.
Obecnie ludność pięciu krajów regionu liczy niemal 80 mln osób, a według prognoz do 2050 r. ma wzrosnąć do 90-100 mln, co nasili problem deficytu wody. Już do 2030 r. zapotrzebowanie na wodę służącą do nawadniania pól może wzrosnąć o 30 proc.
Pod koniec 2025 r. ośrodek analityczny Nightingale International Intelligence przestrzegał, że bez zdecydowanych działań na rzecz modernizacji infrastruktury wodnej oraz skuteczniejszego zarządzania wspólnymi rzekami, wody może zabraknąć nie tylko dla rolnictwa, lecz również dla mieszkańców regionalnych metropolii, takich jak Taszkent, Biszkek, Ałmaty, Astana i Duszanbe.

