Felix Pigeon walczy o sukces na igrzyskach. Urodził się ponad 6000 km od Polski


Felix Pigeon to kolejna bardzo ciekawa historia, jeśli mowa o reprezentacji Polski i udziale w ZIO 2026. Na łamach WPROST w trakcie imprezy na Półwyspie Apenińskim przedstawialiśmy już kilka przykładów – m.in. łyżwiarki Katii Kurakowej czy panczenisty, wicemistrza olimpijskiego „Władka” Semirunnija.


W short tracku mamy za to polskiego „Gołąbka”, który z pewnością nie jest bez szans w rywalizacji ćwierćfinałowej na dystansie 500 metrów. Pigeon, jako jedyny z reprezentantów Polski, zdołał dostać się do środowej (tj. 18 lutego) walki o najwyższe cele na krótkim torze. Choć trudno traktować go w kategoriach medalowego faworyta, Pigeon już kilkukrotnie pokazywał się ze świetnej strony.

ZIO 2026: Felix Pigeon z szansami na medal? Kanadyjczyk walczy dla Polski


W kontekście short tracku wydawało się, że najwięcej nadziei możemy mieć w rywalizacji sztafet mieszanych. Polska szybko jednak została pozbawiona szans na sukces, sportowo przegrywając miksty na ZIO 2026.


Pigeon pochodzi z kanadyjskiego Saint-Pie. Patrząc na mapę świata, do Polski urodzony w Kanadzie reprezentant miał grubo ponad 6000 km. Zakochał się jednak w short tracku, oglądając takowy podczas ZIO 2010 w Vancouver. Postanowił spróbować swoich sił, a im dalej rozwijała się jego kariera, zdecydował się podjąć decyzję o zmianie reprezentacyjnych barw.


Polska przyjęła Pigeona z otwartymi ramionami. To tu mógł trenować, mając lepsze warunki niż u siebie w ojczyźnie. Obecnie Pigeon mieszka w Białymstoku. Czy zawodnik z rocznika 2002 zdoła zdobyć dla Polski historyczny, pierwszy medal ZIO na krótkim torze?


Konkurencja z pewnością nie śpi, ale Pigeon ma swoje argumenty ku temu, żeby błysnąć. Nawet jeśli nie podczas ZIO 2026, to wykorzystując swoje doświadczenie (debiutant na igrzyskach), zaatakować w kolejnych, olimpijskich podejściach.

Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?


Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.


Wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej oraz brązowy na dużej skoczni w Predazzo. Dodatkowo skoczkowie dołożyli również drugie miejsce na podium podczas rywalizacji duetów. W duecie obok Tomasiaka wystąpił Paweł Wąsek.


Wicemistrzostwo olimpijskie zdobył również inny debiutujący na ZIO – czyli Władimir Semirunnij – w wyścigu łyżwiarzy szybkich na 10 km.


Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.


Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.

Udział
Exit mobile version