
– Litwa i Łotwa poinformowały nas już, że nie pozwolą nam przelecieć przez swoje terytorium w drodze do Moskwy – powiedział Robert Fico w piątek 17 kwietnia na nagraniu opublikowanym na Facebooku, o czym można przeczytać na Wyborcza.pl.
Robert Fico: Dlaczego nie pozwalają premierowi kraju UE przelatywać przez swoje terytorium?
– Na pewno znajdę inną trasę, tak jak zrobiłem to w zeszłym roku – podkreślił premier Słowacji. Rok temu kraje bałtyckie również nie wydały zezwoleń na przelot nad swoim terytorium delegacjom krajów, których przedstawiciele lecieli do Moskwy na obchody Dnia Zwycięstwa. Fico w drodze do Rosji leciał wtedy nad Węgrami, Rumunią i Morzem Czarnym.
Fico wyraził też niezadowolenie z decyzji Litwy i Łotwy. – Dlaczego kraje Unii Europejskiej nie pozwalają premierowi innego kraju UE przelatywać przez swoje terytorium? – pytał.
Komunikat ministra spraw zagranicznych Estonii
„Estonia nie zezwoli na korzystanie ze swojej przestrzeni powietrznej żadnemu państwu, które zdecyduje się na zacieśnienie więzi z Rosją. Rosja nadal łamie normy międzynarodowe, jak gdyby była to dyscyplina sportowa, kontynuując okrucieństwa w Ukrainie i zagrażając bezpieczeństwu całej Europy” – napisał w niedzielę na X minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna.
Mimo sankcji przez Podlasie ciągną wagony opisane cyrylicą. To element dealu Trumpa z Łukaszenką – piszą na Wyborcza.pl Andrzej Goworski i Marta Panas-Goworska.
„Musimy nadal izolować agresora politycznie i gospodarczo, wywierając silną presję, dopóki nie poniesie on w pełni konsekwencji swoich działań” – dodał szef estońskiego MSZ.
Wypowiedź rzeczniczki MSZ Łotwy
– Ani Słowacja, ani żaden inny kraj nie zwróciły się do Łotwy o pozwolenie na lot w drodze na rosyjskie wydarzenie organizowane 9 maja – powiedziała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łotwy Diana Eglite, cytowana w niedzielę przez portal bb.lv.
Przedstawicielka łotewskiego MSZ podkreśliła zarazem, że dopóki Kreml kontynuuje agresję wobec Ukrainy, Łotwa nie będzie zezwalać na korzystanie z jej przestrzeni powietrznej podczas podróży do Rosji. Dodała, że rosyjskie obchody Dnia Zwycięstwa to element propagandy wojennej Moskwy.

