
-
Raport śledztwa ujawnia długą listę nadużyć na zakonnicach, których dokonywała matka przełożona Marie-Agnes i dwie wspólniczki w paryskim zakonie benedyktynek.
-
Pokrzywdzone zakonnice były odcinane od rodzin, szantażowane i faszerowane lekami.
-
Trzy oskarżone kobiety prowadziły wystawny tryb życia za ukradzione pieniądze z kont pokrzywdzonych zakonnic.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Benedyktynki z Montmartre przez cztery dekady żyły w izolacji i strachu z powodu zachowania matki przełożonej zakonu, Marie-Agnes – wynika ze śledztwa, o którym pisze agencja AFP.
Oskarżona kierowała wspólnotą od 1969 roku. Aż do swojej śmierci w 2016 roku nie poniosła odpowiedzialności za zarzucane jej czyny.
Francja. Ujawniono raport, matka przełożona przez lata znęcała się nad benedyktynkami
Komisja śledcza przesłuchała 86 zakonnic i 28 byłych sióstr, by dokładniej zbadać doniesienia o nadużyciach w jednej z paryskich wspólnot benedyktynek w latach 1969-2014.
Z ustaleń śledztwa wynika, że w tym okresie matka Marie-Agnes i jej dwie wspólniczki inwigilowały, zastraszały, stosowały przemoc fizyczną oraz wyłudzały pieniądze od kobiet wstępujących do zgromadzenia.
Przemoc fizyczna obejmowała m.in. „wymuszone i niezbilansowane posiłki” oraz „karmienie na siłę aż do wymiotów” – wskazano w raporcie.
Przeorysza i jej dwie wspólniczki werbowały młode kobiety, nakłaniały je do szybkiego złożenia ślubów zakonnych, zanim zdążyły się rozmyślić, a następnie „odcinały je” od rodzin.
Siostry przełożone miały utrzymywać nad podopiecznymi ścisłą kontrolę, podsłuchując rozmowy z odwiedzającymi oraz czytając ich prywatną korespondencję.
Koszmar benedyktynek pod Paryżem. „Państwo policyjne”
Według raportu benedyktynki były inwigilowane, szantażowane i podburzane do donoszenia na siebie nawzajem. Niepokorne kobiety zmuszano do pracy ponad siły lub faszerowano je lekami, by złamać ich opór i utrzymać dyscyplinę. W latach 2004-2014 klasztor „stał się państwem policyjnym” – mówiła jedna z zakonnic.
Z raportu wynika, że z kont pięciu sióstr oraz całego zgromadzenia wypłacono łącznie ponad 857 tys. euro. Osoby stojące na czele wspólnoty opróżniały konta oszczędnościowe nowo przyjętych kobiet lub przejmowały spadki, wykorzystując je „dla własnych korzyści”.
Tymczasem trzy oskarżone kobiety prowadziły „wystawny tryb życia” – czytamy we fragmencie raportu. Oskarżone siostry zakonne stołowały się w drogich restauracjach, wyjeżdżały na wakacje na Lazurowe Wybrzeże oraz inwestowały w nieruchomości pod Paryżem.
W reakcji na raport diecezja paryska przyznała, że przez wiele lat nie wypełniała właściwie swojego „obowiązku czujności”.
Sprawa sióstr benedyktynek to kolejna odsłona serii oskarżeń wobec Kościoła katolickiego we Francji. Jedną ze spraw, które najmocniej wstrząsnęły krajem, są oskarżenia pod adresem ojca Piotra – założyciela ruchu Emmaus. Ponad 30 osób oskarżyło go o przestępstwa seksualne.
-
Austriackie zakonnice nie składają broni. Oskarżają proboszcza, jest list do Watykanu
-
Austria: Miały dość, uciekły z domu opieki. Proboszcz złożył ofertę zakonnicom

