Francja wstrząśnięta po porwaniu 11-latki. „Ostrzeżenia zostały zignorowane”. Macron reaguje

11-letnia Lyhanna zaginęła w piątek 29 maja około godziny 15:00. Ostatni raz widziano ją pod szkołą we Fleurance. Jak przekazał francuski dziennik „Le Parisien”, jeden ze świadków zeznał, że wsiadła do samochodu nieznanego mężczyzny. Na podstawie nagrań z monitoringu służby ustaliły, że był nim 41-letni Jerome B. Policja zatrzymała 41-latka. Twierdził, że „podwiózł dziewczynkę na jej prośbę w pobliże basenu Fleurance”, położonego nieco ponad kilometr od szkoły. Zdaniem prokuratury zeznania 41-latka „wydawały się dość niespójne i nieprecyzyjne”. Śledczy przedstawili mu więc zarzut porwania. 

„Bawił się i łaskotał” 

Matka nastolatki wyjaśniła na antenie BFMTV, że jej córka wsiadła do samochodu mężczyzny, ponieważ go znała. – Na początku roku szkolnego nocowała u Sofii, swojej najlepszej przyjaciółki. Opowiadała nam, że on bawił się, łaskocząc ją. Zapytaliśmy, czy doszło do czegoś więcej. Spojrzała na nas z lekkim zszokowaniem, nie do końca rozumiejąc, o czym mówimy. Powiedziała mi, że nie, że po prostu się z nią bawił, tak jak ojciec bawi się z córką – powiedziała Charly. Jak wyjaśniła matka, później każdego dnia Jerome B. przynosił dziewczynce przekąski. 

Francuskie służby znalazły ciało

Podczas poszukiwań nurkowie sprawdzili rzekę i jeziora. Do akcji zaangażowane zostały również psy, drony i helikoptery. Według doniesień agencji AFP, cytowanej przez „Le Monde” przełom nastąpił w czwartek 4 czerwca, kiedy funkcjonariusze znaleźli ciało, które może należeć do Lyhanny, na farmie w Gers. Prokuratura poinformowała, że znajdowało się ono w ustronnym miejscu i było ubrane w odzież podobną do tej, którą nosiła porwana. Ostateczne potwierdzenie tożsamości nastąpi po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Jerome B. był wielokrotnie oskarżany

Jak ustaliła stacja BFMTV, wobec Jerome’a B. toczyły się trzy postępowania. Dwa z nich zostały umorzone, a trzecie wciąż jest w toku. Sprawa, która wciąż trwa, dotyczy wielokrotnych gwałtów na 10-letniej przyjaciółce jego córki. Śledczy ustalili, że dochodziło do nich między wrześniem 2024 a majem 2025 roku. Kiedy dziecko próbowało zaalarmować swoich rodziców, mężczyzna oskarżył je o „manipulację”i twierdził, że „traktuje ją jak swoją córkę”. Sprawę zgłosiła w sierpniu matka dziewczynki. Jerome B. do tej pory nie został przesłuchany.

Według doniesień portalu TF1 Info na początku 2024 roku mężczyzna został oskarżony o gwałt na siedmiolatce. Sędzia umorzył jednak sprawę z powodu „niewystarczającego uzasadnienia”. W 2020 roku przełożony zwolnił Jerome’a B. ze stanowiska pracownika konserwacyjnego w szkole średniej z powodu „niewłaściwego zachowania wobec uczennicy liceum” – przekazało BFMTV. W środę 3 czerwca do prokuratury wpłynęło kolejne zawiadomienie o gwałcie nieletniej, którego miał się dopuścić Jerome B. 

„Dysfunkcja państwa”

Dziennikarze zastanawiają się więc, dlaczego oskarżany o tak poważne przestępstwa mężczyzna mógł swobodnie się poruszać. „Możliwość, że ostrzeżenia zostały zignorowane przed tą tragedią, jest nie do zniesienia. Cała prawda musi wyjść na jaw. Jeśli zostaną stwierdzone jakiekolwiek uchybienia, należy je uznać i w pełni zająć się konsekwencjami” – napisała przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego Yaël Braun-Pivet w serwisie X. – Uważam, że to prawdziwa dysfunkcja państwa francuskiego – oświadczył burmistrz Fleurance, Grégory Bobbato, w RMC i BFMTV. 

Jak przekazał „Le Parisien”, Emmanuel Macron zapowiedział „bardzo szybkie dochodzenia administracyjne”, które mają ustalić „zbiorową, systemową i ewentualnie indywidualną odpowiedzialność” za to, co się stało.

Główne kontrowersje obejmują toczącą się sprawę, która dotyczy gwałtów na 10-latce. – Rozmawiałem z ministrem sprawiedliwości i podjęliśmy decyzję w tej sprawie o wszczęciu dochodzenia administracyjnego, które zostanie powierzone Generalnemu Inspektoratowi Sprawiedliwości i Generalnemu Inspektoratowi Żandarmerii Krajowej w celu wykrycia wszelkich potencjalnych nieprawidłowości – ogłosił w środę minister spraw wewnętrznych. Francuski premier Sébastien Lecornu oczekuje, że pierwsze wnioski z niego zostaną przedstawione w ciągu 15 dni.

Udział
Exit mobile version