Gazeta.pl jako pierwsza napisała o tym raporcie i ujawniła jego najważniejszą część. To raport, który Jacek Kurski przyniósł prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Teraz ujawniamy między innymi punkty dot. najgorętszej teraz sprawy, czyli afery wizowej.

Przeczytaj: Raport, który Jacek Kurski przekazał Jarosławowi Kaczyńskiemu (punkty 73-104) – w tym o aferze wizowej i debacie TVP.

Komisja śledcza, która ma wyjaśnić aferę wizową, zaczęła pierwsze przesłuchania. Bohater tej afery Edgar Kobos przyznał się do brania łapówek w zamian za załatwianie u wiceszefa MSZ prof. Piotra Wawrzyka wiz dla cudzoziemców. Kobos stwierdził, że afera jest faktem. Z kolei Wawrzyk odmówił składania zeznań.

Afera wizowa była jednym z najważniejszych wydarzeń w czasie kampanii wyborczej 2023 r. W Gazeta.pl ujawniliśmy już, że w jej wyniku notowania PiS w wewnętrznych badaniach tej partii z dnia na dzień dramatycznie tąpnęły.

W raporcie, który trafił na biurko Kurskiego, jest też mowa o tej właśnie aferze. W punkcie nr 99, można przeczytać, że afera wizowa odegrała kluczową rolę w końcówce kampanii wyborczej 2023 r.

Ten punkt brzmi następująco: „W szczycie afery wizowej – kiedy opozycja i sprzyjające jej media masowo atakowały PiS za rzekome sprzedanie bez żadnej kontroli 250 tys. wiz obcokrajowcom – z niezrozumiałych powodów szefowie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej uznali, że najlepszym sposobem na przykrycie rozpętanej przez opozycję afery wizowej jest intensywne pokazywanie na antenie TVP Info oraz w innych programach informacyjnych TVP zdjęć fali nielegalnych imigrantów docierających łodziami i nasypami kolejowymi do Europy. Było to gaszenie pożaru benzyną” – czytamy w tym raporcie.

I dalej z tego raportu: „W szczycie afery zrobiono kilka wydań specjalnych 'Wiadomości’ z Lampedusy!!! Efekt tego był taki, że odbiorcy TVP – bombardowani przez opozycyjne media informacjami o wizach, rzekomo sprzedawanych masowo nielegalnym imigrantom na straganie przez jedną z polskich ambasad w Afryce – w TVP dostawali uzupełniający to przekaz o fali imigrantów zalewających Europe. W percepcji widzów te informacje sklejały się w jedną całość: urzędnicy rządu PiS za łapówki sprzedali setki tysięcy wiz, a fala nielegalnych migrantów, którzy te wizy kupili, dociera już do Europy. Krótko mówiąc, TVP dostarczyła obrazków na potwierdzenie kłamstw opozycji. I to w sprawie, w której wiarygodność PiS do tej pory była niezachwiana. To był drugi po rewitalizacji Tuska game changer tych wyborów”.

Wedle tego raportu PiS powinien „zejść z tematu, przestać pokazywać fale szturmujących imigrantów” i „sprowadzić aferę do 260 przypadków wykrytych przez polskie służby i zgodnie z prawdą nakierować ją w stronę Radosława Sikorskiego i jego rozporządzenia z 2011r. o outsourcingu wizowym jako praźródle afery”.

W raporcie, który „Kura” zaniósł prezesowi PiS, jest też krytyka byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Oto jeden z fragmentów: „Kuriozum w tym kryzysie był 2-minutowy spot o ogromnych, wykupionych zasięgach, z premierem Morawieckim nt. uchodźców w dniu, w którym marszałek Senatu [prof. Tomasz – red.] Grodzki miał orędzie o aferze wizowej. Sam PiS nakręcał w ten sposób pseudoaferę, która mu straszliwie zaszkodziła”.

Wedle autorów raportu – ludzi dobrze znających Kurskiego – błędem było eksponowanie zdjęć z granicy polsko-słowackiej, na której wprowadzono kontrole w związku z tym, że wiódł tamtędy nowy szlak migracyjny. „Na antenie TVP Info i w programach informacyjnych TVP epatowano widzów obrazkami żołnierzy z karabinami w hełmach, drutu kolczastego i kontroli granicznych wprowadzonych na wewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Taka nieumiejętna narracja antenowa spowodowała, że w percepcji wielu widzów informacje o kontrolach na granicy ze Słowacją sklejały się z propagandowym przekazem polityków opozycji straszących, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. I nagle TVP zrobiła to, czego życzyła sobie opozycja – dostarczyła Polakom obrazki zamknięcia granic i wprowadzenia kontroli na wewnętrznych granicach Unii Europejskiej” – czytamy w tym dokumencie.

We fragmencie raportu, który ponad tydzień temu trafił na Nowogrodzką, jest też mowa o innych ważnych w końcówce kampanii wyborczej wydarzeniach. Na przykład o rosyjskiej rakiecie, która spadła pod Bydgoszczą. „Komunikacja w tej sprawie była zdawkowa i całkowicie reaktywna. W społecznym odczuciu pełną winę za zaistniałą sytuację ponosił rząd PiS” – napisano w raporcie.

Sporo miejsca ludzie Kurskiego poświecili debacie w TVP. „Jak do ostatniej debaty podeszła TVP? Otóż temat zupełnie przespała i zarządziła ją, zaskakując nawet sztab PiS, w ostatnim tygodniu, zaledwie kilkadziesiąt godzin przed ciszą wyborczą, kiedy nie było już możliwości korekty ewentualnych negatywnych politycznych trendów powstałych po debacie” – czytamy w raporcie. A na domiar – wynika z raportu Kurskiego dla Kaczyńskiego – dobrze się w niej zaprezentował Szymon Hołownia, „który nie dostał żadnego kłopotliwego pytania”. „W rezultacie polityczny figurant, na kilka dni przed wyborami został wywindowany wraz z Trzecią Drogą do kilkunastu procent poparcia (…), co przesądziło o pozbawieniu PiS władzy”.

Przeczytaj: Raport, który Jacek Kurski przekazał Jarosławowi Kaczyńskiemu (punkty 73-104) – w tym o aferze wizowej i debacie TVP.

Raport ludzi Jacka Kurskiego o aferze wizowej, fot. Gazeta.pl fot. Gazeta.pl

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.