W nocy z soboty na niedzielę (13-14 kwietnia) Iran przeprowadził masowy atak na izraelskie cele. Teheran uzasadnił swoje działania nalotem Sił Obronnych Izraela (IDF) na placówkę dyplomatyczną w Damaszku, który został przeprowadzony 1 kwietnia. Z terytorium Iranu wystrzelono łącznie ponad 300 dronów i pocisków. Strona izraelska utrzymuję, że system obrony powietrznej strącił 99 procent obiektów. W ocenie gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych, atak okazał się „kompromitującą klęską Iranu”.

Zobacz wideo
Magdalena Biejat: Obrona cywilna nie istnieje, powinniśmy przeznaczać na nią 1% PKB

Gen. Skrzypczak ocenia obronę Izraela przed irańskim atakiem. „Operacja była doskonale przygotowana”

– Ta operacja obronna była doskonale przygotowana przez Izraelczyków, Amerykanów i Brytyjczyków. Wszystko, co od samego początku wydarzyło się na terenie Iranu, było monitorowane przez rozpoznanie satelitarne. Amerykanie i Izraelczycy wiedzieli, skąd startują rakiety, o której godzinie i jakie są mniej więcej ich tory lotu – powiedział gen. Skrzypczak Polskiej Agencji Prasowej.

Wojskowy zaznaczył, że dzięki lotnictwu myśliwskiemu znaczna część dronów została przechwycona jeszcze podczas przelotu nad Irakiem, Syrią i Jordanią. – Zniszczyło to moim zdaniem ok. 30-40 proc. wszystkich rakiet i dronów, które wysłali Irańczycy. Z kolei to, co przeleciało przez linię obrony lotnictwa, trafiło w trójwarstwowy system obrony powietrznej Izraela – ocenił.

Gen. Skrzypczak wskazał, że pierwsza warstwa izraelskiej obrony to system dalekiego zasięgu Arrow, który zniszczył rakiety manewrujące. Kolejna warstwa, Proca Dawida, to system średniego zasięgu, który przechwycił drony i rakiety wysłane przez Iran. – Dzieła zniszczenia dokończyła Żelazna Kopuła, która zatrzymała rakiety krótkiego zasięgu – opisał wojskowy. Więcej na temat izraelskiej obrony przeciwlotniczej w poniższym artykule:

Gen. Skrzypczak: Iran nie ma szans obronić się przed odwetem. „Ten atak to policzek”

Zdaniem generała wydarzenia z sobotniej nocy pokazują, że Irańczycy nie są w stanie pokonać izraelskiego systemu obrony. – Iran nie ma możliwości odpowiedzi skuteczniejszej niż ta dzisiejszej nocy, zatem pozostaje bez szans. Gdyby miało dojść do odwetowego uderzenia, Iran się nie obroni, bo nie ma tak skutecznych systemów – stwierdził.

Przeprowadzenie odwetu przez Izrael uważa jednak za nieuzasadnione i grożące dalszą eskalacją konfliktu. – Wydaje się, że Irańczykom po tym zimnym prysznicu, jakiego doznali, pozostaje deeskalacja i polityczne ataki, bo nie mają potencjału, żeby atakować Izrael. Ten atak to policzek dla Iranu, któremu wydawało się, że ma nieograniczone możliwości ataku. Okazuje się, że są słabi – podsumował.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.