W sobotę 311 członków Izby Reprezentantów, w tym 101 z Partii Republikańskiejpoparło ustawę o pomocy dla Ukrainy. Po ogłoszeniu wyników podniosły się brawa oraz okrzyki radości. 112 deputowanych (wszyscy ze strony republikańskiej) było przeciw. Do głosowania doszło po niemal pół roku od ogłoszenia pomysłu na wsparcie.

– Ukraina zapłaciła za ten czas bardzo wysoką cenę, ponieważ miała osłabione możliwości obrony, a Rosjanie wykorzystali to, tłukąc w nią, jak tylko chcieli. To Ukraina poniosła te straty, ale płaci za to cała demokracja – wszystkie demokratyczne kraje – powiedział w rozmowie z PAP gen. Waldemar Skrzypczak.

Kluczowa pomoc z USA. Gen. Waldemar Skrzypczak komentuje

Ustawa o pomocy dla Ukrainy warta jest niespełna 61 mld dolarów, z czego 23 mld to środki na uzupełnianie ubytków w arsenale w wyniku darowania sprzętu Ukrainie, 13,8 mld na zakup sprzętu dla Ukrainy, a 11,3 mld na utrzymanie sił USA w regionie. Ponadto projekt daje prezydentowi uprawnienia do przekazania uzbrojenia o wartości niemal 8 mld dolarów w dodatku do ok. 4 mld, które wciąż ma do dyspozycji.

– Wszyscy mają świadomość, że Ukraina jest w sytuacji krytycznej – nie ma amunicji, nie ma rakiet przeciwlotniczych i w związku z tym, co Rosjanie robią, jest bliska zagłady, jeśli nie będzie natychmiastowej pomocy – dodał były dowódca wojsk lądowych.

Według wojskowego kluczowe będzie nie ile, ale kiedy Ukraina otrzyma wsparcie z USA.

– To również nauczka dla nas – dla Polaków, bo gdybyśmy się w takiej samej sytuacji znaleźli, doświadczylibyśmy tego samego od Rosjan – powiedział Skrzypczak. 

USA: Pierwsza transza amunicji dla Kijowa już w przyszłym tygodniu

Teraz pakiet pomocowy, wraz z trzema innymi, trafi pod obrady Senatu, gdzie większość mają demokraci. Po przegłosowaniu konieczny będzie podpis prezydenta USA, aby nowe prawo weszło w życie. Już kilka dni temu Joe Biden przekazał, że „niezwłocznie” złoży swój podpis pod kluczową ustawą. 

Urzędnicy amerykańskiej administracji przekazali nieoficjalnie mediom, że już w przyszłym tygodniu część amunicji może dotrzeć na Ukrainę.

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage – polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.