-
Na granicy Piaseczna i Józefosławia planowana jest budowa dużego centrum danych, które może zużywać do 286 m³ wody na dobę, co wzbudza niepokój mieszkańców ze względu na istniejące problemy z ciśnieniem wody.
-
Dokumentacja inwestycji przewiduje cztery budynki, instalację agregatów prądotwórczych oraz zastosowanie rozwiązań mających ograniczać zużycie wody, hałas i inne oddziaływanie na otoczenie.
-
W Regułach mieszkańcy protestują przeciwko podobnej inwestycji, powołując się na potencjalnie bardzo wysokie zużycie wody i energii, a protesty przeciwko centrom danych mają miejsce także w innych krajach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pozwolenie na budowę otrzymała w 2024 r. spółka Sien Real, której udziałowcem jest Budimex. Przy ul. Energetycznej mają powstać cztery budynki centrum danych, każdy o powierzchni około 4,5 tys. m kw. W sierpniu rozpoczęły się prace przygotowawcze, a zasadnicza budowa pierwszego obiektu jest planowana na 2027 r.
Działka znajduje się naprzeciwko zabudowy jednorodzinnej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że o inwestycji dowiedzieli się dopiero wtedy, gdy teren został ogrodzony i rozpoczęły się prace. Decyzja środowiskowa została wydana dwa lata wcześniej, ale nie odbyły się konsultacje społeczne ani spotkanie informacyjne. Gmina Piaseczno wskazuje, że teren jest w miejscowym planie przeznaczony pod funkcje usługowo-przemysłowe, więc inwestycja jest zgodna z planem.
Centrum danych może zużywać mnóstwo wody
Największe emocje budzi jednak nie sama wielkość budynków, lecz woda. Przedsiębiorstwo Wodociągowo-Kanalizacyjne Piaseczno podało, że warunki przyłączenia przewidują maksymalne zapotrzebowanie do 286 m sześciennych na dobę. Według spółki odpowiada to zużyciu średniej wielkości osiedla zamieszkanego przez około 2-3 tys. osób.
Tak wysoka wartość nie oznacza, że centrum będzie zużywało 286 m sześciennych każdego dnia. Zapotrzebowanie zależy od zastosowanego systemu chłodzenia, obciążenia serwerów i temperatury powietrza. Systemy suche potrzebują niewiele wody, natomiast chłodzenie oparte na jej odparowywaniu może zużywać znacznie więcej, szczególnie podczas upałów. Dokumenty udostępnione mieszkańcom nie pozwalają obecnie określić, jaki będzie rzeczywisty profil zużycia.
To ważne właśnie w Józefosławiu. Szybka zabudowa okolicy już wcześniej przeciążyła lokalną sieć. W niektórych budynkach przy dużym poborze woda ma problemy z dotarciem na wyższe piętra, a gmina w okresach suszy apeluje o ograniczanie podlewania ogrodów. Do problemów infrastrukturalnych dochodzi susza hydrologiczna.
Wodociągi uspokajają, że w pobliżu ma powstać nowa stacja uzdatniania wody. Maksymalne zapotrzebowanie centrum danych ma odpowiadać około 2 proc. jej docelowej wydajności. Spółka zapewnia również, że przy obecnych możliwościach produkcyjnych systemu wodociągowego inwestycja nie powinna zmniejszyć dostępności wody dla obecnych odbiorców.
Dokumentacja środowiskowa przewiduje także budowę zbiornika retencyjnego o pojemności ponad 1100 m sześciennych. Centrum ma korzystać z miejskiej sieci wodociągowej. Nie podano natomiast szczegółowych danych dotyczących przyszłego zużycia energii ani ostatecznego systemu chłodzenia.
Serwery potrzebują także ogromnych ilości energii
W przypadku centrów danych woda jest tylko częścią problemu. Serwery pracują bez przerwy, dlatego obiekty potrzebują stałego dostępu do dużej mocy elektrycznej, rozbudowanych systemów chłodzenia oraz zasilania awaryjnego.
W Piasecznie dokumentacja pozwala na instalację nawet 49 agregatów prądotwórczych. Paliwo dla nich może być przechowywane w podziemnych zbiornikach o łącznej pojemności do 1280 m sześciennych. Agregaty mają być wykorzystywane w razie problemów z siecią energetyczną.
Budimex nie ujawnia na razie, kto będzie docelowym użytkownikiem kompleksu. Spółka informuje jedynie, że zastosowane rozwiązania mają ograniczać zużycie wody, hałas i inne oddziaływanie na otoczenie. W przypadku sąsiadów centrum danych szczególne znaczenie może mieć właśnie hałas generowany przez wentylatory, agregaty i urządzenia chłodnicze pracujące przez całą dobę. Projekt przewiduje zastosowanie ekranów akustycznych i żaluzji ograniczających emisję dźwięku.
Piaseczno nie jest przy tym pierwszym miejscem pod Warszawą, gdzie planowana serwerownia wywołała sprzeciw mieszkańców. Kilkanaście kilometrów dalej, w Regułach w gminie Michałowice, trwa spór wokół jeszcze większego projektu.
W Regułach mieszkańcy już protestują
W Regułach centrum danych ma powstać na ponad 20-hektarowym terenie między osiedlami domów jednorodzinnych. Plan zakłada budowę czterech hal o długości od około 100 do 230 metrów. Przeciwko inwestycji podpisało się około 1200 mieszkańców.
Według danych przywoływanych przez lokalnych społeczników planowany kompleks miałby zużywać rocznie energię elektryczną w ilości porównywanej z zapotrzebowaniem Bydgoszczy. W okresach największego poboru zapotrzebowanie na wodę miałoby odpowiadać zużyciu miasta wielkości Elbląga. Dane te pochodzą z dokumentacji i analiz cytowanych przez organizacje protestujące przeciwko projektowi.
Spory o centra danych nie ograniczają się do Polski. W USA w ostatnich latach protesty dotyczyły 16 dużych projektów o łącznej wartości 64,4 mld dolarów. Według danych Data Center Watch dziesięć inwestycji zostało opóźnionych, a sześć całkowicie zablokowano.
Przyczyny protestów są podobne: zapotrzebowanie na wodę i energię, hałas, praca awaryjnych generatorów oraz skala budynków powstających w pobliżu zabudowy mieszkaniowej. W Polsce boom na takie inwestycje dopiero przyspiesza, a okolice Warszawy są jednym z głównych miejsc ich lokalizacji.

Centra danych rosną wraz z zapotrzebowaniem na AI
Rozwój centrów danych napędzają przede wszystkim usługi chmurowe oraz sztuczna inteligencja, która wymaga bardzo dużej mocy obliczeniowej. Serwerownie potrzebne do trenowania i obsługi modeli AI są znacznie większymi odbiorcami energii niż tradycyjne obiekty służące głównie do przechowywania danych.
Wraz ze wzrostem zapotrzebowania rosną też wymagania wobec sieci elektroenergetycznej. Do polskiego operatora systemu przesyłowego trafiają wnioski o przyłączenie centrów danych o mocach liczonych w dziesiątkach megawatów. Jeszcze niedawno podobne wartości kojarzyły się raczej z dużymi zakładami przemysłowymi niż zapleczem usług internetowych.
To sprawia, że lokalizacja centrum danych przestaje być wyłącznie decyzją dotyczącą działki i budynku. Trzeba zapewnić odpowiednią moc przyłączeniową, wodę, drogi dojazdowe, zasilanie awaryjne i możliwość odprowadzania dużych ilości ciepła.
W Piasecznie najważniejszy test pojawi się jednak wcześniej. Maksymalne zapotrzebowanie na wodę odpowiada zużyciu kilku tysięcy ludzi, a inwestycja powstaje w miejscu, gdzie mieszkańcy już dziś odczuwają ograniczenia sieci wodociągowej. Dopiero zastosowany system chłodzenia i rzeczywiste obciążenie serwerów pokażą, jak często centrum będzie zbliżać się do podanego przez wodociągi limitu 286 m³ na dobę.


