„Głębokie zaniepokojenie”. Polskie MSZ wezwało ambasadora Iranu

Irański ambasador wezwany do MSZ

Ambasador Islamskiej Republiki Iranu w Polsce Eisa Kameli w czwartek 15 stycznia został wezwany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Powodem były sytuacje, do których dochodzi podczas trwających od ponad dwóch tygodni protestów. „W przekazanym ambasadorowi stanowisku podkreślono głębokie zaniepokojenie wobec reakcji irańskich władz na ostatnie wydarzenia, zwłaszcza rosnącą liczbą ofiar i aresztowanych” – napisało MSZ. 

MSZ apeluje do Iranu

„Polska ze względu na własne doświadczenia historyczne ma pewność, że przemoc wobec przejawów wolności słowa, zrzeszania się czy pokojowych manifestacji jest niedopuszczalna i nie jest skutecznym środkiem osiągania celów politycznych. Uznając wartość szczególnych, historycznych relacji polsko-irańskich, Polska apeluje o zaprzestanie stosowania siły wobec protestujących i podjęcie dialogu” – napisało MSZ. 

Zobacz wideo Ikony protestów w Teheranie tak naprawdę tam nie ma

„Nasza dzielnica pachnie krwią”

Według doniesień Agencji Reutera irańskie protesty rozpoczęły się 28 grudnia z powodu wzrostu cen, a następnie przerodziły się w sprzeciw wobec rządu. Służby w odpowiedzi postanowiły je powstrzymać. Amerykańska organizacja Iranian Human Rights Activists News Agency (HRANA) twierdzi, że w wyniku tego zginęło co najmniej 2400 osób, w tym 12 dzieci. Według doniesień CBS News ofiar może być jednak co najmniej 12 tysięcy, a prawdopodobnie nawet 20 tys. – Nasza dzielnica pachnie krwią – zabili tak wiele osób – powiedział jeden z rozmówców BBC.

Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: „Władze Iranu zaostrzają represje wobec protestujących. Trump: USA są gotowe pomóc”.

Źródła:Ministerstwo Spraw Zagranicznych (X), Agencja Reutera, CBS News, BBC

Udział
Exit mobile version