
-
Debata w Parlamencie Europejskim na temat akcesji Ukrainy do UE została zdominowana przez kwestię nadania jednostce armii imienia bohaterów UPA.
-
Michał Dworczyk z PiS wezwał Ukrainę do potępienia ideologii nacjonalistów ukraińskich i podkreślił wagę prawdy historycznej.
-
Adam Bielan wyraził stanowisko, że Ukraina nie dołączy do UE z Banderą jako symbolem, a Anna Bryłka zwróciła uwagę na negatywne skutki gospodarcze dla Polski.
-
Niemiecki europoseł Michael Gahler ocenił decyzję Zełenskiego jako błąd polityczny i wskazał na potrzebę wspólnego szukania rozwiązań między Polską a Ukrainą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Należy docenić reformy i zmiany w prawie implementowane w Ukrainie, których celem jest realizacja europejskich standardów – powiedział Michał Dworczyk podczas debaty w PE. Jak jednak podkreślił, europejska integracja oznacza także wierność podstawowym wartościom, na których zbudowana jest UE, w tym na prawdzie historycznej i szacunku dla ofiar.
– Dlatego absolutnie jako nieakceptowalną przyjęliśmy decyzję o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia bohaterów UPA, formacji odpowiedzialnej za wymordowanie około 100 tys. cywilów, głównie polskich kobiet i dzieci, choć wśród ofiar znaleźli się również Żydzi, Czesi oraz Ukraińcy ratujący swoich sąsiadów – zaznaczył.
Dworczyk wezwał, by Ukraina potępiła ideologię UPA. – Prawda historyczna nie jest przeszkodą dla pojednania, nie jest przeszkodą w drodze do Europy, wręcz odwrotnie jest jej fundamentem. Tylko na fundamencie prawdy i wzajemnego szacunku możemy budować wspólną europejską przyszłość – dowodził.
W Parlamencie Europejskim miała miejsce debata na temat postępów w procesie akcesyjnym Ukrainy. Frakcje zaproponowały poprawki do rezolucji w tej sprawie, krytykujące niedawną decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą nadania jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.
Adam Bielan: Z Banderą Ukraina do UE nie wejdzie
Adam Bielan z PiS uznał, że nikt w Polsce nie ma wątpliwości, iż wróg jest w Moskwie. – To nie jest apel przeciwko narodowi ukraińskiemu, tylko polityce jego władz. Jako Polacy mamy moralne prawo powiedzieć weto. Z Banderą Ukraina do UE nie wejdzie – dowodził.
Bielan został zapytany przez niemieckiego europosła Zielonych Sergeya Lagodinsky’ego o to, jak reaguje na słowa pochwały ze strony Kremla, że w końcu polska prawica z prezydentem Polski Karolem Nawrockim zgadza się z Rosją, iż w Kijowie rządzą naziści.
– Jestem bardzo zasmucony tym, że Putin cieszy się z decyzji pana prezydenta Zełenskiego, ale w otoczeniu prezydenta Zełenskiego poszukałbym agentów Kremla, którzy podpowiedzieli mu, żeby gloryfikować morderców z UPA – odpowiedział europoseł PiS.
Ukraina zagrożeniem dla polskiego rolnictwa? Debata w PE
Anna Bryłka (Konfederacja) dowodziła, że od kilku lat Ukraina nie będąc członkiem UE, korzysta z praw i przywilejów państwa członkowskiego, nie ponosząc jednocześnie żadnych kosztów. – Polscy rolnicy, przewoźnicy, przedsiębiorcy, a także zwykli obywatele od lat ponoszą koszty dostosowania do unijnych regulacji, norm środowiskowych i wymogów administracyjnych. Jednocześnie otwieramy rynek dla podmiotów funkcjonujących w odmiennych warunkach regulacyjnych – mówiła.
Jak dodała, Polska ma prawo oczekiwać od władz Ukrainy potępienia zbrodni popełnionych przez organizacje odpowiedzialne za ludobójstwo.
Do wystąpienia Bryłki odniósł się Lagodinsky. – Pani Bryłka, stojąc tu mówiła, że Ukraina nie ponosi kosztów. Ukraina nie ponosi kosztów? Ukraina robi niesamowite rzeczy (…). W przeciwieństwie do ludzi żyjących tutaj w pokoju Ukraińcy dostają bomby na głowy i w tym samym czasie przygotowują się do członkostwa w UE – powiedział niemiecki europoseł.
Europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek zaapelował do władz ukraińskich, ale też polskich, o rozwiązanie sporu. – Dobre relacje pomiędzy naszymi krajami to podstawa dla bezpieczeństwa Europy. W przeciwnym razie w przyszłości będziemy musieli kontynuować tę debatę, ale po rosyjsku – podkreślił.
Michał Kobosko (niezrzeszony) podkreślił, że najboleśniejsze doświadczenia historyczne, takie jak zbrodnia UPA dokonana na polskich cywilach istnieją i nie wolno ich ignorować, a bez ich przepracowania nie pójdziemy nigdzie dalej.
Niemiecki europoseł o działaniach Zełenskiego. „Błąd polityczny”
Europoseł Michael Gahler, który przygotował rezolucję w tej sprawie z ramienia największej w PE Europejskiej Partii Ludowej (EPL), wyraził żal, że w trakcie debaty zamiast na samym procesie akcesyjnym uwaga skupiła się na nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
– Uważam to za błąd polityczny, ponieważ rani uczucia obywateli polskich i potomków innych ofiar. Fakt, że te grupy UPA walczyły również przeciwko Stalinowi i o ukraińską państwowość, w żadnym wypadku nie może zrównoważyć, zneutralizować ani nawet usprawiedliwić popełnionych okrucieństw. Żadnej osoby ani organizacji nie można wybiórczo oceniać za jej czyny – dowodził Gahler.
Jak jednak podkreślił, ważniejsza od oceny tragicznej przeszłości jest wspólna wola budowania wspólnej przyszłości. Z zadowoleniem przyjął oświadczenia premiera Donalda Tuska w tej sprawie, a także spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sibihy, które pokazało wolę rozwiązania sporu.
– Pochodząc z kraju, który w XX w. wyrządził najwięcej okrucieństw innym narodom, jestem wdzięczny, że celem i dziedzictwem UE jest to, aby ci, którzy są w jej obrębie, nigdy więcej nie wyrządzili sobie nawzajem takiego horroru – podkreślił niemiecki europoseł.
Rezolucja będzie głosowana w środę.
-
„Kpina”, „gra Zełenskiego”. Generałowie o ujawnieniu donacji dla Ukrainy
-
Bogucki odpowiada ukraińskiej organizacji. „Będę nazywał po imieniu”

