Wywiad z Andrzejem Dudą przeprowadzony przez Roberta Mazurka i Krzysztofa Stanowskiego z Kanału Zero jest szeroko komentowany przez publicystów. W rozmowie poruszony został między innymi temat zatrzymania w Pałacu Prezydenckim Mariusza Kamiñskiego i Macieja Wąsika. Prezydent przekonywał, że jeśli zostałby o to poproszony, zwróciłby się do skazanych polityków PiS o opuszczenie Pa³acu Prezydenckiego tuż przed zatrzymaniem.

Zobacz wideo
Filip Szulik-Szarecki: Algorytmy w mediach społecznościowych nie promują autorytetów

Szeroko cytowane były także słowa prezydenta o Jaros³awie Kaczyñskim i Donaldzie Tusku. Duda stwierdził, że szefowie największych partii w Polsce go nie lubią. Tę wypowiedź skomentowała m.in. blogerka kataryna. „Po Tusku to spłynie, ale Kaczyński się wścieknie. W partii musiało zawrzeć” – stwierdziła publicystka.

Komentarze do wywiadu z Andrzejem Dudą. „Bicie piany”, „marketing polityczny”

„Duda otwarcie zaatakował Kaczyńskiego (i dla symetryzmu Tuska) za 'władzę dyktatorską’ w partii. Widać, że jest plan, by prezydent był twórcą nowego PiS-u czy nowej prawicy. To dlatego już dziś dostaje wsparcie przychylnych dziennikarzy i marketingowców. Reszta jest biciem piany” – napisał dziennikarz Przemysław Szubartowicz.

„Mazurek sobie nagle przypomniał, jak być grzecznym i miłym, i pyta, czy Duda może „urwać się ochronie do kina”. Duda przy odrobinę trudniejszym pytaniu mówi, że 'miał być wywiad z uśmiechem’. Nie, to nie jest dziennikarstwo, to jest marketing polityczny” – stwierdziła dziennikarka Kalina Błażejowska.

„Odsuwając złośliwości na temat Krzysztofa Stanowskiego na bok, i pamiętając, że media postrzegane jako „wrogie” (w tym Gazeta.pl) nie mają szans na rozmowę, to jest najlepszy wywiad z Andrzejem Dudą” – ocenił z kolei Rafał Madajczak, redaktor naczelny Gazeta.pl.

Burza po słowach Andrzeja Dudy o Krymie. „Kompromitujące”

Zdecydowanie inaczej rozmowę ocenił publicysta związany z „Krytyką Polityczną” Jakub Majmurek. Według niego była ona „głównie nudna”. „Prezydenta trochę przyciśnięto w sprawie dublerów w TK, ale nie KRS, zablokowanych zmian w SN, które kosztowały nas kasę z KPO, braku jakiegokolwiek dowiezionego prezydenckiego projektu, śmiesznej obstrukcji działań rządu, wreszcie antysemickiego, homofobicznego i antyszczepionkowego dog-whistlingu (w polityce to kierowanie 'ukrytych’ komunikatów do danych grup wyborców, najczęściej skrajnych – red.), jakimi Duda posługiwał się w obu kampaniach” – napisał. Wypowiedź Dudy na temat Krymu Majmurek nazwał „kompromitującą”. Prezydent w rozmowie stwierdził, że „jeżeli popatrzymy historycznie, to przez więcej czasu (Krym) był w gestii Rosji”. Szerzej o tym wątku wywiadu i reakcjach na słowa o Krymie pisaliśmy tutaj.

„Czy Marcin Mastalerek (szef gabinetu prezydenta – red.) już sprostował wywiad prezydenta?” – napisała Dominika Długosz z „Newsweeka”. 

Politycy obozu rządowego komentują głównie słowa Dudy na temat Krymu. „Prezydent nie musi mówić po angielsku… Za to po polsku musi mówić z sensem i nie szkodzić interesom własnego kraju. Krym należy do Ukrainy. Rosja jest okupantem” – napisał Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. 

„Krym jest ukraiński. To jest jedyne stanowisko Polski” – podkreślił Adam Szłapka, minister ds. Unii Europejskiej.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.