
-
Duńskie Dowództwo Obrony ogłosiło rozmieszczenie żołnierzy na Grenlandii w ramach ćwiczeń wojskowych, aby trenować w trudnych warunkach arktycznych.
-
Dania zwiększyła obecność wojskową na Grenlandii, rozlokowując znaczne liczby żołnierzy w kilku miejscach i planuje wieloletnie zaangażowanie.
-
Kopenhaga zaproponowała NATO misję sojuszniczą na Grenlandii i skrytykowała groźby Donalda Trumpa dotyczące wyspy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Duńskie Dowództwo Obrony (FKO) poinformowało w mediach społecznościowych o rozmieszczeniu żołnierzy na Grenlandii w ramach ćwiczeń wojskowych. Jak podkreślono w komunikacie, żołnierze muszą tam trenować walkę w mrozie, silnym wietrze i głębokim śniegu, czyli w warunkach całkowicie odmiennych od tych, do których są przyzwyczajeni.
„Arktyczny chłód i śnieg to wiele wyzwań, ale także ogromna lekcja dla naszych żołnierzy” – przekazało FKO, podkreślając znaczenie zdobywania doświadczenia w jednym z najtrudniejszych środowisk na świecie.
Grenlandia. Dania wysyła kolejnych żołnierzy
Jak informuje serwis Politico, Dania w poniedziałek zwiększyła swoją obecność wojskową na arktycznej wyspie. Według duńskiej stacji TV2, do Kangerlussuaq – głównego międzynarodowego lotniska Grenlandii – miała wieczorem dotrzeć „znaczna liczba” żołnierzy.
Najwyższy dowódca wojskowy Danii w Arktyce, generał dywizji Soren Andersen, przekazał, że około 100 żołnierzy już wcześniej przybyło do Nuuk, stolicy Grenlandii, a podobna liczba została rozmieszczona w zachodniej części wyspy. Wojsko bierze udział w manewrach pod kryptonimem „Arctic Endurance„.
Gen. Andersen podkreślił, że zwiększenie obecności wojskowej nie jest reakcją na wypowiedzi Donalda Trumpa, lecz na zagrożenia ze strony Rosji. Jak zaznaczył, Arktyka zyskuje coraz większe znaczenie strategiczne, a Dania musi być gotowa na różne scenariusze.
Dania krytykuje groźby Donalda Trumpa. „Naprawdę bolesne”
Jednocześnie Kopenhaga zwróciła się do NATO z propozycją zorganizowania misji sojuszniczej na Grenlandii. Duński minister obrony Troels Lund Poulsen poinformował o tym po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem w Brukseli. – Zaproponowaliśmy taką misję i sekretarz generalny to odnotował – powiedział.
Szef duńskiego resortu obrony nie krył krytyki wobec gróźb Trumpa, dotyczących Grenlandii, określając je jako „naprawdę, naprawdę bolesne”. Jednocześnie zaznaczył, że Europa nie może pozwolić sobie na zerwanie relacji z USA.
– Jeśli Amerykanie wycofaliby się z NATO, stanęlibyśmy przed ogromnym wyzwaniem. To także powód, by Europa brała na siebie większą odpowiedzialność – ocenił Lund Poulsen.
Grenlandia. Długoterminowa misja wojskowa
Duńscy żołnierze nie wrócą szybko do kraju. Gen. Andersen zapowiedział, że misja na Grenlandii może potrwać rok, a nawet dwa lata i będzie realizowana we współpracy z wojskami sojuszniczymi.
– Ustalamy harmonogram rozmieszczeń na 2026 rok i kolejne lata. To zdecydowanie długoterminowe zaangażowanie – powiedział w wywiadzie dla „Le Monde”.
W ostatnich dniach europejscy oficerowie przeprowadzili misję rozpoznawczą na wyspie, oceniając możliwości szkoleniowe przez cały rok. Kolejna wizyta planowana jest na marzec.
Grenlandia w centrum napięć geopolitycznych
Rozmieszczenie wojsk odbywa się w czasie narastającej presji ze strony Donalda Trumpa, który wielokrotnie mówił o chęci przejęcia Grenlandii – półautonomicznego terytorium należącego do Królestwa Danii – i nie wykluczał użycia siły militarnej.
Trump twierdził, że Dania nie chroni wyspy wystarczająco skutecznie przed Rosją i Chinami, ironizując, że Kopenhaga dysponuje jedynie „dwoma psimi zaprzęgami”. Tymczasem Dania zapowiedziała zwiększenie wydatków na obronę Grenlandii o 27,4 mld koron, inwestując m.in. w okręty wojenne, samoloty patrolowe, drony i systemy radarowe.
Mimo twierdzeń Trumpa o obecności chińskich i rosyjskich jednostek w regionie, brak jest dowodów potwierdzających takie działania. Kopenhaga zapowiada jednak dalsze ćwiczenia, obejmujące m.in. ochronę infrastruktury krytycznej, wsparcie władz lokalnych oraz operacje morskie i powietrzne w rejonie Arktyki.
-
Kolejne państwo NATO wysyła wojsko na Grenlandię. „Obowiązuje ten sam rozkaz”
-
Dania wprost: Będziemy bronić Grenlandii w przypadku ataku USA

