
-
Europejskie kraje, w tym Niemcy i Wielka Brytania, planują zwiększyć swoją obecność wojskową na Grenlandii w odpowiedzi na rosnące napięcia związane z Arktyką.
-
Premier Danii i minister obrony Belgii podkreślają znaczenie jedności i współpracy NATO oraz obrony suwerenności regionu.
-
Donald Trump ostrzega przed wpływami Rosji i Chin oraz dąży do amerykańskiej kontroli nad Grenlandią.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Grupa krajów europejskich – na czele z Wielką Brytanią i Niemcami – omawia plany zwiększenia swojej obecności wojskowej na Grenlandii. Wszystko po to, aby pokazać prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, że kontynent poważnie traktuje kwestię bezpieczeństwa Arktyki.
Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione z planami, poinformował, że Niemcy zaproponują w najbliższym czasie utworzenie wspólnej misji NATO w celu ochrony regionu Arktyki.
Grenlandia. Minister obrony Belgii apeluje o współpracę w sprawie wyspy
Podobną propozycję wygłosił także w niedzielę minister obrony Belgii. – Musimy współpracować, działać wspólnie i pokazać siłę i jedność – powiedział Theo Francken w wywiadzie telefonicznym dla agencji Reutera, dodając, że istnieje potrzeba „operacji NATO na dalekiej północy„.
Szef resortu obrony Belgii wezwał także do jedności transatlantyckiej w obliczu rosnącego niepokoju w Europie związanego z działaniami prezydenta USA Donalda Trumpa zmierzającymi do przejęcia kontroli nad Grenlandią.
Dodajmy, że sprawę Grenlandii skomentowała w niedzielę również premier Danii Mette Frederiksen. Podczas debaty z liderami duńskich partii politycznych stwierdziła, że jej kraj znajduje się w „decydującym momencie”.
– Dochodzi do konfliktu o Grenlandię, to decydujący moment, stawka wykracza poza to, co widać gołym okiem – mówiła Frederiksen.
Premier Danii: Jesteśmy w trakcie poważnego zbrojenia się
Premier w wiadomości opublikowanej w mediach społecznościowych podkreśliła także, że „Dania jest lojalnym i silnym sojusznikiem„. „Jesteśmy w trakcie poważnego zbrojenia się i jesteśmy gotowi bronić naszych wartości, wszędzie tam, gdzie jest to konieczne, również w Arktyce” – napisała.
„Wierzymy w prawo międzynarodowe i prawo narodów do samostanowienia, dlatego bronimy zasad suwerenności, samostanowienia i integralności terytorialnej” – dodała.
Przypomnijmy, że wcześniej w niedzielę liderzy wszystkich pięciu partii zasiadających w parlamencie Grenlandii napisali we wspólnym oświadczeniu, że „nie chcą być Amerykanami ani Duńczykami, ale Grenlandczykami„.
Liderzy grenlandzkich partii oświadczyli, że są otwarci na „dialog z sojusznikami i krajami, z którymi współpracują”, w tym z USA, ale na zasadach poszanowania dyplomacji i prawa.
Donald Trump ostrzega przed przejęciem Grenlandii przez Rosję lub Chiny
Dodajmy, że Donald Trump oświadczył w piątek w Waszyngtonie, że chce porozumienia z Grenlandią – „jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób„. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, uczynią to Rosja lub Chiny.
Prezydent USA dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu, nie znaczy, że posiadają tę ziemię„. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada.
Prezydent USA wielokrotnie powtarzał bowiem, że rosyjski i chińskie statki operują w pobliżu Grenlandii. Informacjom tym zaprzeczają jednak kraje nordyckie.
Kilka dni temu agencja Reutera przekazała z kolei, że amerykański rząd rozważa wypłacenie mieszkańcom Grenlandii jednorazowo od 10 do 100 tysięcy dolarów. Wszystko po to, aby zachęcić ich do poparcia działań Trumpa.
Źródła: Reuters, Bloomberg, PAP

