
-
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa planuje zwołać nadzwyczajne spotkanie unijnych przywódców w Brukseli w reakcji na decyzje Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na sześć państw UE.
-
Unia Europejska uznaje, że próba przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone byłaby złamaniem prawa międzynarodowego i wspiera Danię oraz Grenlandię.
-
Według Antonio Costy państwa UE są zgodne co do integralności terytorialnej Grenlandii i sprzeciwiają się cłom grożonym przez prezydenta USA.
-
Unijni dyplomaci informują, że na razie nie planuje się środków odwetowych wobec USA, czekając na oficjalną decyzję Waszyngtonu do 1 lutego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szef Rady Europejskiej wytłumaczył, że chce zwołać spotkanie z powodu wagi ostatnich wydarzeń związanych w Grenlandią oraz w celu dalszej koordynacji działań ze strony UE. Jak poinformowały źródła unijne, spotkanie miałoby się odbyć w Brukseli, a przywódcy mają wziąć w nim udział osobiście, a nie np. łącząc się zdalnie ze swoich stolic. Wstępna data spotkania to 22 stycznia.
W niedzielnym oświadczeniu Antonio Costa przyznał, że przeprowadził konsultacje z państwami członkowskimi w sprawie ostatnich napięć dotyczących Grenlandii. Podkreślił, że z przeprowadzonych rozmów wynika, iż UE jest zgodna jeśli chodzi o zasady prawa międzynarodowego, integralności terytorialnej i suwerenności narodowej oraz w zakresie wspierania i solidarności z Danią i Grenlandią.
Donald Trump ma zakusy na Grenlandię. Jasne stanowisko UE
Costa powiedział, że państwa UE zgadzają się co do tego, że cła, którymi grozi amerykański prezydent Donald Trump, osłabiłyby stosunki transatlantyckie i że są niezgodne z umową handlową między UE a USA. Uznają też, że wspólnym interesem transatlantyckim jest zachowanie pokoju i bezpieczeństwa w Arktyce, w szczególności poprzez działania w ramach NATO.
Polityk zaznaczył też, że UE jest gotowa do obrony przed wszelkimi formami przymusu oraz wyraża gotowość do dalszej konstruktywnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi „we wszystkich kwestiach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania”.
Dyplomaci unijni, których cytuje agencja Reutera, podają nieoficjalnie, że Bruksela na razie nie planuje wdrożenia środków przeciwko USA. Członkowie UE mają czekać do 1 lutego na oficjalną decyzję Waszyngtonu w sprawie ceł. Ich wprowadzenie rozpocznie dyskusję o środkach odwetowych.
„Wspólnie stanowczo podtrzymujemy nasze zobowiązanie do utrzymania suwerenności Grenlandii i królestwa Danii. Zawsze będziemy chronić nasze strategiczne interesy gospodarcze i bezpieczeństwa. Stawimy czoła tym wyzwaniom dla naszej europejskiej solidarności z wytrwałością i determinacją” – przekazała Ursula von der Leyen.
Trump zagroził nałożeniem ceł. Nadzwyczajne spotkanie ambasadorów państw UE
W niedzielę po południu w związku z wydarzeniami dotyczącymi Grenlandii, w Brukseli odbyło się nadzwyczajne posiedzenie ambasadorów państw członkowskich przy UE. Jak poinformowały źródła unijne, ambasadorowie omówili stosunki między UE a USA i podsumowali dotychczasowe działania koordynując swoje podejście.
Prezydent Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej terytorium autonomicznym Danii.
-
Obywatel Polski przetrzymywany w Wenezueli. MSZ wydało oświadczenie. „Uwolniony”
-
Niemieccy żołnierze opuszczają Grenlandię. Komunikat Bundeswehry

