
Nadchodząca waloryzacja rent i emerytur to dobry moment, by przyjrzeć się kwestii groszowych świadczeń. Takich niestety w Polsce nie brakuje. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że w marcu 2025 roku blisko pół miliona seniorów pobierało emeryturę niższą niż minimalna (1878,91 zł brutto). Jeszcze w 2011 roku takich osób było niespełna 24 tys., co oznacza, że na przestrzeni ostatnich niemal 15 lat grupa emerytów bez najniższego świadczenia wzrosła aż o 18 razy.
2 grosze emerytury. To nie pojedynczy przypadek
ZUS zdradził również, że około pół tysiąca osób pobiera emeryturę niższą niż 10 zł. Trudno w to uwierzyć, ale za sprawą dość krótkiego opłacania w Polsce składek emerytalnych są w Polsce emeryci otrzymujący świadczenie w wysokości…2 groszy.
Jak podaje Gazeta Pomorska, takie emerytury dostają świadczeniobiorcy z Dolnego Śląska i Lubelszczyzny. Na Pomorzu Zachodnim i w woj. mazowieckim ZUS wypłaca emeryturę w wysokości 3 groszy. Z kolei w woj. kujawsko-pomorskim, a także na Śląsku i w Wielkopolsce seniorzy otrzymują 7 groszy, a na Podkarpaciu i w Łódzkiem – 8 groszy.
Gazeta przedstawia konkretne przypadki. I tak w Bydgoszczy emeryturę w wysokości 6 groszy dostaje 64-latka, która przepracowała łącznie 3 miesiące na umowie zlecenie. 64-latka z Torunia otrzymuje 27 groszy emerytury,, gdyż odprowadzała składki przez 17 dni.
Na problem groszowych emerytur zwrócił uwagę prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, wskazując na „pewne zaszłości, które należałoby wyeliminować”. — Jeśli ktoś dostaje 2 grosze co miesiąc, a sam przelew kosztuje 10 groszy, to tylko do tego dopłacamy — mówił Derdziuk w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Taka sytuacja według szefa ZUS „wymaga uregulowania”. Derdziuk zaznaczył jednocześnie, że nie chce rozstrzygać, jaka powinna być minimalna kwota wypłacania tego typu świadczeń.

