Służba Ochrony Państwa w niedzielę (11 października) dostała informację o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Źródło „Wyborczej” w służbach twierdziło, że zawierała ona „dane dotyczące adresów, gdzie mogą przebywać premier i szef MON oraz ich planów na najbliższy czas”.
Podjęcie działań w tej sprawie polecili szef MSWiA Marcin Kierwiński i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Przed południem odbyło się spotkanie policji, SOP i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Centrum Antyterrorystycznym ABW. Kilka godzin później policja zatrzymała mężczyznę na Dolnym Śląsku.
Kierwiński ujawnił nowe informacje
Szef MSWiA poinformował w TVP Info, że zatrzymany ma około 60 lat. Służby wykryły go za pomocą dokładnej analizy treści, którą znalazły w internecie. – Cały czas trwają czynności procesowe. Badane są kontakty tego człowieka, jego aktywność w internecie i na podstawie tego służby będą podejmować kolejne decyzje – powiedział Marcin Kierwiński w TVP Info.
Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna był „bardzo aktywny na grupach głoszących skrajne poglądy”. – Wydaje się, że jest to człowiek z bardzo radykalnych grup, nawiązujący bardzo radykalne kontakty z różnymi osobami poprzez internet – powiedział szef MSWiA. Zaznaczył również, że nie ma wiedzy, czy 60-latek był powiązany politycznie z jakimś ugrupowaniem. – To jest dopiero przedmiotem badania – wyjaśnił Kierwiński.
„Śmiertelnie poważna sprawa”
Rzecznik koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, po spotkaniu policji, SOP i ABW przekazał, że polskie służby traktują groźby „śmiertelnie poważnie”. – Wiem, że na wielu antenach wielu pseudoekspertów wypowiada się dzisiaj z niedowierzaniem i pyta, dlaczego poinformowaliśmy o tej sprawie. Dlatego, że – podkreślam – jest ona śmiertelnie poważna – powiedział.
– Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb. Dlatego nasi ministrowie – minister Marcin Kierwiński i minister Tomasz Siemoniak – uznali, że w tej sytuacji niezbędne jest połączenie sił. W Centrum Antyterrorystycznym spotkali się funkcjonariusze, którzy ustalili dalsze czynności, jakie w tej bardzo poważnej sprawie będą podejmować policjanci i funkcjonariusze SOP-u – przekazał Dobrzyński.


