W obliczu obaw rosnących w związku z powszechną obecnością tzw. „niezniszczalnych chemikaliów” Nowa Zelandia postanowiła zakazać dodawania ich do kosmetyków. Ich obecność stwierdzono szczególnie w kosmetykach, które są importowane do kraju. Substancje dodawane do wielu produktów, które są używane co dzień, są nazywane wiecznymi chemikaliami, ponieważ mogą utrzymywać się w środowisku przez tysiące lat.

Substancje perfluoroalkilowe (PFAS) można znaleźć w różnych kosmetykach takich jak podkłady, szminki, cienie do powiek, tusze do rzęs, dezodoranty, balsamy do opalania, farby do włosów i wiele innych. PFAS znajdują się też w powłokach patelni oraz w niektórych opakowaniach na żywność.

Według Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych substancje PFAS mogą być związane ze zwiększonym ryzykiem raka, czy uszkodzeniem wątroby. Substancje mogą wpływać też negatywnie na odporność i są niebezpiecznie dla dzieci. Chemikalia mogą przeniknąć do krwi, a im większa ich ilość w organizmie, tym bardziej toksyczne działanie.

Trend na powszechne użycie PFAS zaczął się w latach 40. Wtedy też chemikalia zostały wykorzystane w produkcji patelni teflonowych. Wykorzystanie substancji rozszerzyło się też na inne sektory. 

Do grupy PFAS zalicza się aż 14 tys. różnych substancji chemicznych. Poznanie i identyfikacja ich wszystkich jest więc bardzo trudna. O braku substancji perfluoroalkilowych może informować specjalne logo na etykiecie.

Stosowanie PFAS na świecie budzi coraz większe wątpliwości. W związku z problemem niektóre stany USA zdążyły wprowadzić już zakaz użycia chemikaliów (m.in. Kalifornia). Unia Europejska również rozważa zakazanie tych substancji.

Program Czysta Polska

INTERIA.PL

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.