
-
Szczyt zachorowań na grypę prognozowany jest na pierwszy lub drugi tydzień lutego – według szefa GIS, dra Pawła Grzesiowskiego.
-
Wariant H3N2 grypy wywołuje nietypowe objawy, takie jak dolegliwości żołądkowo-jelitowe, co może utrudniać rozpoznanie choroby.
-
Najwyższą zachorowalność odnotowano w województwach małopolskim i podkarpackim, a liczba hospitalizacji i powikłań grypy rośnie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W grudniu informowaliśmy o zbliżającej się zimowej fali grypy. Sytuacja w Polsce stawała się poważna, a do szpitali trafiało coraz więcej chorych. Zgodnie z przewidywaniami liczba zachorowań wyhamowała w czasie świąt, teraz jednak wskaźniki znów szybują w górę.
– Przerwa świąteczna spowodowała lekki spadek zachorowań. W tej chwili, po powrocie dzieci do szkół, z całą pewnością zachorowań będzie więcej. Szczyt prognozujemy za około trzy-cztery tygodnie, czyli pierwszy, drugi tydzień lutego – mówi Interii szef GIS, dr Paweł Grzesiowski.
Lekarka: Najgorsze będą najbliższe dwa tygodnie
Lidia Stopyra, kierująca Oddziałem Chorób Infekcyjnych i Pediatrii Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie uważa natomiast, że szczyt już się zaczął, a najgorsze będą najbliższe dwa tygodnie.
– Czeka nas lawinowy wzrost zachorowań, który wyhamuje w czasie ferii. Po powrocie do szkół grypa da jeszcze o sobie znać, ale końcem lutego i początkiem marca spodziewamy się wyciszenia – mówi nam lekarka.
Przyznaje, ze w szpitalu najwięcej zachorowań jest obecnie właśnie na grypę. Pojawia się też RSV i covid, ale to zdecydowanie mniejsza skala.
Sytuacja, o której mówi lekarka z krakowskiego szpitala, ma odzwierciedlenie w danych.
– Zakaźnicy już widzą więcej hospitalizacji, ale są to osoby, które zachorowały pod koniec grudnia. Pacjentów w szpitalach przybędzie po szczycie, za około trzy tygodnie – mówi Interii dr Paweł Grzesiowski.
Szef GIS przyznaje, że widoczne są różnice regionalne. – Z danych CEZ (Centrum e-Zdrowia) wynika, że Małopolska i Podkarpacie mają w tej chwili najwyższe wskaźniki zachorowalności, nawet dwukrotnie wyższe niż w innych regionach – mówi.
Przez pierwsze dwa tygodnie stycznia w tych dwóch województwach odnotowano najwięcej przypadków grypy – między 105 a 130 na 100 tys. mieszkańców.
– Aktualnie powyżej 50 proc. zachorowań wywołuje nowy wariant H3N2. Stąd złudzenie, że częściej prowadzi do hospitalizacji – wskazuje dr Grzesiowski.
Jak tłumaczy szef GIS, nowa mutacja nie jest groźniejsza od poprzedniej. Odsetek chorych na grypę trafiających do szpitala jest stały – wynosi około 1-2 proc. W przypadku nowego wariantu choruje jednak więcej osób, bo ich układ opornościowy nie zna nowego wirusa.
– A jeśli zachoruje tysiąc osób, to 10-20 trafi do szpitala – wskazuje dr Grzesiowski. Stąd rosnąca liczba hospitalizacji, która nadal będzie się zwiększać, bo jak tłumaczy szef GIS, zarówno hospitalizacje i zgony to późne powikłania grypy.
– Zwykle jest tak, że grypa trwa kilka dni i dopiero potem rozwija się powikłanie. Szczyt hospitalizacji zobaczymy po szczycie zachorowań, czyli w lutym, podobnie w przypadku zgonów – podkreśla. Dr Grzesiowski dodaje, że aktualnie hospitalizacji z powodu powikłań grypy jest co najmniej kilkaset tygodniowo w całej Polsce.
Wariant K. Lista niespecyficznych objawów
O specyfikę wariantu H3N2 pytamy Karolinę Pyziak-Kowalską, specjalistkę chorób zakaźnych.
– Aktualnie dominuje wirus grypy typu A, ze szczególnym udziałem wariantu H3N2, zwanego „wariantem K”. Ten wirus ma na tyle zmienioną strukturę genetyczną, że dla naszych układów odpornościowych jest on nowy i to właśnie tłumaczy wysoką zapadalność – tłumaczy.
Aktualnie hospitalizacji z powodu powikłań grypy mamy co najmniej kilkaset tygodniowo w całej Polsce
Lekarka podkreśla, że wariant K wirusa H3N2 wykazuje pewne cechy kliniczne, na które warto zwrócić szczególną uwagę.
– Obecny wariant grypy daje nieoczywiste objawy, w tym symptomy ze strony układu pokarmowego – mówi Interii Pyziak-Kowalska.
Obok klasycznego obrazu grypy (nagły początek, wysoka gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza, intensywne bóle mięśniowe, suchy kaszel, ból głowy, skrajne osłabienie), u niektórych osób, zwłaszcza u dzieci, mogą wystąpić wymioty lub biegunka.
– Nietypowe objawy obejmują również dolegliwości żołądkowo-jelitowe, bóle brzucha i nudności, które pacjenci często mylnie biorą za zatrucie pokarmowe, oraz intensywne bóle neurologiczne np. silne migreny, światłowstręt oraz ból przy poruszaniu gałkami ocznymi – wymienia specjalistka chorób zakaźnych.
Charakterystyczna jest także skrajna apatia i poczucie całkowitego odcięcia od energii, które pojawia się jeszcze przed wystąpieniem kaszlu czy kataru. Te niespecyficzne objawy mogą opóźniać rozpoznanie, dlatego tak ważna jest diagnostyka różnicowa z wykorzystaniem testów combo wykrywających grypę A/B, COVID-19 i RSV jednocześnie.
– Nie ma jednak danych, które mówiłyby, że przebieg choroby jest cięższy, ponieważ wariant K nie jest wariantem superzjadliwym – uspokaja medyczka.
Pyziak-Kowalska zaznacza, że zachorowalność wynosi około 80 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, co stanowi istotne obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej. – Zdecydowanie można mówić o epidemii grypy, która przebiega przez całą Europę – mówi Interii Pyziak-Kowalska.
Lekarka przyznaje, że powroty dzieci do szkół po przerwie świątecznej oraz zwiększona mobilność podczas ferii zimowych sprzyjają transmisji wirusa, dlatego tygodnie między styczniem a marcem mogą okazać się najbardziej wymagające. – Epidemiolodzy zwracają uwagę, że fala zachorowań w 2026 roku będzie przebiegać inaczej, bo nie zobaczymy jednego ogólnopolskiego szczytu, ludzie będą chorować w różnym czasie w różnych regionach, co może oznaczać lokalne braki leków – ostrzega.
Leki na grypę. Sytuacja w aptekach
Marcin Piątek, prezes pomorsko-kujawskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy zapewnia, że obecnie nie ma problemów z dostępnością leków przeciw grypie.
– Dostępne od ręki są najpopularniejsze leki przeciwwirusowe zawierające oseltamiwir, czyli substancję stosowaną w leczeniu grypy. Dostępne są także bez problemów antygenowe testy combo, dzięki którym pacjent przy pojedynczym badaniu może sprawdzić, czy ma infekcje RSV, grypy, tudzież COVID – mówi w rozmowie z Interią.
Nietypowe objawy obejmują również dolegliwości żołądkowo-jelitowe, bóle brzucha i nudności, które pacjenci często mylnie biorą za zatrucie pokarmowe
Piątek z Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy zauważa, że jeżeli szczyt prognozowany jest za mniej więcej cztery tygodnie, to jest ostatni dzwonek, żeby zaszczepić się przeciwko grypie. – W tym roku mamy ogromny sukces, bo zaszczepiło się ponad 600 tys. więcej pacjentów niż w ubiegłych latach. Przekroczyliśmy rekordową liczbę dwóch milionów zaszczepionych pacjentów przeciw grypie – mówi.
Piątek przyznaje, że szczepienia w aptekach cieszą się dziś bardzo dużą popularnością. – Pacjent wszystko załatwia za jedną wizytą, wychodzi na zakupy, przechodzi koło apteki, widzi punkt szczepień i do domu zaszczepiony – często od ręki, bez kolejek czy dodatkowych wizyt w przychodni – dodaje.
Doktor Karolina Pyziak-Kowalska podkreśla, że pacjenci zaszczepieni faktycznie lżej przechodzą chorobę. – Szczepionka znacznie zmniejsza ryzyko zachorowania, a skuteczność szacuje się na 40-70 proc., ale jej największą zaletą jest ochrona przed ciężkim przebiegiem i groźnymi powikłaniami – informuje.
Grupy najbardziej narażone na ciężki przebieg grypy to dzieci do 14 lat, osoby powyżej 50 lat, pacjenci z chorobami przewlekłymi i kobiety w ciąży. – Grypa powoduje też powikłania ze strony układu krążenia jak zapalenia mięśnia sercowo i zakrzepowe. Dlatego zawsze po epidemii grypy obserwujemy wzrost liczby udarów i zawałów, co dotyczy głównie osób starszych – mówi Pyziak-Kowalska.
Ciężki przebieg choroby u dzieci może wiązać się natomiast z drgawkami w przebiegu gorączki lub powikłań neurologicznych grypy. – Mamy też dzieci z zapaleniem płuc z naciekami, dusznościami. Najgroźniejszym powikłaniem grypy jest zapalenie mięśnia sercowego, gdzie może dojść do zgonu dziecka. W każdej epidemii grypy niestety notujemy takie przypadki – mówi Interii doktor Lidia Stopyra z krakowskiego szpitala.

