Tuż po meczu Magdaleny Fręch z Darią Saville na kort wyszedł Hubert Hurkacz. Jego rywalem był Omar Jasika. Australijczyk musiał przejść przez kwalifikacje, żeby dostać się do głównej drabinki turniejowej Australian Open. Reprezentant gospodarzy to obecnie tenisista numer 341. na światowych listach, a wrocławianin plasuje się na 9. miejscu.

Australian Open: Tie-break w meczu Huberta Hurkacza

To spotkanie dobrze rozpoczął nasz reprezentant, który bez większych problemów obronił swoje podanie. Serwis „Hubiego” od początku sprawiał problemy Australijczykowi. Prędkościomierze pokazywały nawet 208 km/h. Można było to zauważyć, kiedy przy zagraniach Polaka reprezentant gospodarzy stawał bardzo daleko przy samych bandach, byleby odbić piłkę. Na nic się to nie zdawało, bo wrocławianin bez większych problemów wygrywał swój serwis.

Jasika nie miał również problemów ze zwycięstwem przy swojej zagrywce, więc początek był bardzo wyrównany (2:2). O włos od sensacji było przy wyniku 4:4. Hubert Hurkacz przegrywał już 0:30 i Australijczyk był bliski ukąszenia Polaka. Na szczęście wrocławianin w porę wziął się w garść i odwrócił losy tego gema, wygrywając do trzydziestu. Ostatecznie w żadnym secie nie było break pointów, więc pierwszy set musiał zakończyć się tie-breakiem, którego wygrał Hurkacz 7:4.

W końcu Hurkaczowi udało się przełamać rywala

Drugi set przez lwią część wyglądał tak samo. Obaj tenisiści wygrywali przy swoich serwisach. Sytuacja zmieniła się przy wyniku 4:4. Hubert Hurkacz miał pierwszą okazję do przełamania Jasiki i ją wykorzystał. Ten moment mógł mieć ogromny wpływ na niżej notowanego rywala, bo trzecią partię „Hubi” rozpoczął od drugiego z rzędu wykorzystania break pointa przy podaniu Australijczyka, co znacznie ułatwiło mu dalszą grę. Ta partia ostatecznie zakończyła się zwycięstwem Polaka 6:2.

W drugiej rundzie na Huberta Hurkacza czeka drugi kwalifikant – Jakub Mensik. Poważna przeszkoda, spoglądając na aktualny ranking ATP, to starcie w 1/8 finału, gdzie – jak wskazuje drabinka turniejowa – na „Hubiego” może czekać Holger Rune.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.