Novak Djoković po raz kolejny pokazał klasę. Odniósł 33. zwycięstwo z rzędu na kortach w Melbourne. Rozstawiony z numerem jeden Serb pokonał Amerykanina Taylora Fritza, turniejową „12”, 7:6 (3), 4:6, 6:2, 6:3. Rywal stawiał się faworytowi tylko do pewnego czasu. 36-latek jednak w najważniejszych momentach dominował. To już jego dziewiąta wygrana nad Fritzem.

Najwyższe miejsce w karierze

Tym samym Djoković zachowuje szansę na 25. tytuł wielkoszlemowy w swojej karierze. Jego triumf w starciu z Fritzem ma też spore znaczenie dla Huberta Hurkacza.

Obecnie w rankingu ATP live nazwisko polskiego tenisisty widnieje na ósmym miejscu. Wiadomo już, że po zwycięstwie Djokovicia Hurkacz po zakończeniu Australian Open będzie się plasował właśnie co najmniej na ósmej pozycji. Dotychczas tak wysoko w zestawieniu najlepszych zawodników świata go jeszcze nie widzieliśmy, a przypomnijmy, że obecnie plasuje się na dziewiątej lokacie.

To kontynuacja dobrej passy z końcówki poprzedniego roku, gdzie 26-latek wywalczył mnóstwo punktów do rankingu i był rezerwowym w trakcie Nitto ATP Finals, czyli turnieju wieńczącego sezon.

Hurkacz powalczy z Miedwiediewem o półfinał

Podczas Australian Open najlepszy polski tenisista jest w wybornej dyspozycji. Zanotował najlepszy wynik w karierze w tej imprezie. Jest już w ćwierćfinale. Pokonał kolejno Omara Jasikę, Jakuba Mensika, Ugo Humberta oraz Arthura Cazaux. Teraz poprzeczka idzie w górę.

Rywalem wrocławianina w starciu o półfinał będzie Rosjanin Daniił Miedwiediew. Hurkacz zna już smak zwycięstwa z tym przeciwnikiem. Pokonywał go trzykrotnie, a przegrywał dwa razy. To każe nam sugerować, że czekają nas wielkie emocje.

Żeby obejrzeć ten pojedynek polski kibic będzie musiał zarwać noc. Zawodnicy pojawią się na korcie w środę nie wcześniej niż o godz. 3:30. Ich starcie zaplanowano jako drugie na Rod Laver Arena.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.