-
W sercu Australii odkryto skamieniałość ukazującą scenę, w której ichtiozaur pożera pterozaura i sam zostaje zaatakowany.
-
Znalezisko sugeruje, że ichtiozaur Platypterygius australis mógł polować na pterozaury, a dotąd nie było takich dowodów.
-
Na ciele ichtiozaura znaleziono ślady po ugryzieniach, które mogą wskazywać na atak pliozaura z rodzaju Kronosaurus.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pterozaury były pierwszymi kręgowcami, które opanowały powietrze i stały się tam dominującymi gatunkami z mezozoiku, aż do zagłady ówczesnego świata przed 66 milionami lat, po uderzeniu asteroidy. Z kolei ichtiozaury to morskie zwierzęta z tego okresu, które wyglądem przypominały ryby albo delfiny. To jednak gady, które w toku konwergencji upodobniły się do innych morskich kręgowców i w morzach mezozoiku zajmowały niszę, którą obecnie wypełniają walenie.
Ichtiozaury osiągały różne rozmiary, od zwierząt raptem półtorametrowych po jedne z największych gigantów w dziejach świata, o gabarytach porównywalnych z wielkimi wielorybami czasów nam współczesnym. Jednakże nie były dotąd postrzegane jako groźne drapieżniki mórz mezozoiku – tę rolę zastrzegano dla mozazaurów czy pliozaurów o wielkich szczękach, wielometrowych ciałach i ogromnej sile. Ichtiozaury okazywały się głównie zwierzętami rybożernymi, polującymi na głownogi i i podobne zwierzęta morskie.
Znalezisko z Australii nieco zmienia ten obraz.
Australijski ichtiozaur zjadał pterozaura
Pisze o nim „Gondwana Research”. To skamieniałe szczątki, w których rozpoznano rozkawałkowanego ichtiozaura Platypterygius australis. Ten gatunek zamieszkiwał Australię przed 100 milionami lat i osiągał ok. 6-7 m długości. Zapewne żywił się rybami i głowonogami, ale w tym wypadku udało się odnaleźć zachowaną w skale zawartość jelit oraz potężne ślady ugryzień. Zdaniem paleontologów, to ukazuje jego rolę zarówno drapieżnika, jak i ofiary w morskim ekosystemie mezozoicznej Australii.
Znajdowano już dinozaury i inne zwierzęta mezozoiku, których śmierć zastała w chwili pożerania ofiar. To jednak co innego, to coś więcej. Tutaj drapieżnik staje się w tej samej chwili ofiarą, gdyż ichtiozaur był w trakcie posiłku albo bezpośrednio po nim. Paleontologowie odkryli w skale kulisty kształt, który pokazał się połkniętym ostatnim pokarmem platyperyga. Skanowanie neutronowe tego fragmentu skały ukazało ości ryb, muszle i fragmenty głowonogów przypominających kałamarnice, ale też coś jeszcze. Były to fragmenty szczęk pterozaura. To znaczy, że platopteryg właśnie pożerał i połykał pterozaura, którego upolował (np. wyskokiem z wody) albo który sam spadł do wody.

Ichtiozaur posilał się, gdy zaatakował go kronozaur
Już to jest ciekawe, bo nie wiedzieliśmy dotąd, że ichtiozaury polowały na pterozaury albo w ogóle żywiły się nimi. Ten platopteryg po zjedzeniu posiłku rodem z przestworzy sam jednak padł ofiarą większego drapieżnika. Nie wiadomo dokładnie którego, ale – jak podaje Matt White, paleontolog z University of New England – jedynym morskim drapieżnikiem kredowej Australii zdolnym do takich ran zadanych platoperygowi i zdolnym do upolowania go był potężny Kronosaurus – pliozaur szacowany niegdyś nawet na 12-13 metrów długości. Dzisiaj wiemy, że to zawyżone szacunki, ale i tak było to zwierzę ogromne.
„To jeden z najdobitniejszych przykładów trójstopniowej interakcji drapieżników, jaki kiedykolwiek odkryto. Daje on niespotykany dotąd obraz zachowań w morzach kredowych Australii” – mówi o skamieniałej scenie Dean Lomax, paleontolog z Uniwersytetu w Manchesterze w Wielkiej Brytanii.
A równie ciekawe jest to, że do odkrycia doszło w samym sercu Australii, na odludziu zwanym outback, które 100 milionów lat temu pokrywało Morze Eromanga. To obszary wciąż niezbadane przez paleontologów.


