Iga Świątek nie zagra w finale WTA 500 w Stuttgarcie. W sobotnim półfinale Polka przegrała z Jeleną Rybakiną. To był mecz godny finału Wielkiego Szlema.

Historia meczów Igi Świątek i Jeleny Rybakiny dawała argumenty do tego, żeby przewidywać twarde, wyrównane spotkanie. Ranking WTA? Z jednej strony liderka z Polski, z drugiej czwarta w zestawieniu Kazaszką Jeleną Rybakina. Ale przede wszystkim, to dwie zawodniczki o dużej klasie sportowej.

WTA 500 Stuttgart: Genialny mecz Igi Świątek z Jeleną Rybakiną

Już pierwsze kilka piłek sobotniego półfinału pokazało, że na niemieckiej mączce żartów nie będzie. Set otwarcia zakończył się po 49 minutach wynikiem 6:3 dla Rybakiny. Mało kto mógłby uwierzyć, że zaczęło się jednak od prowadzenia 2:0 dal Polki. A tak właśnie było, tyle tylko, że Świątek w momentach, w których mogła złamać przeciwniczkę, nie potrafiła znaleźć sposobu m.in. na serwis Kazaszki.

Dość napisać, że przy stanie 2:2 wybroniła jedną z wielu szans na przełamanie dla Polki swoim asem numer 200 w sezonie. Rybakina to zdecydowana jedynka pod tym względem na świecie.

Świątek po przegranym secie zniknęła w szatni. Polka potrzebowała złapać oddech i spojrzeć na mecz z innej perspektywy. Rybakina nie zamierzała jednak zwalniać tempa i mocno naciskała od pierwszego gema na liderkę rankingu. Kazaszka miała szanse na przełamanie już w gemie otwarcia, ale ostatecznie Polka wytrzymała presję. Spoglądając na meczowy zegar, po 42 minutach zrobiło się dopiero 4:2 dla Polki. Każdy gem wydawał się być batalią, którą spokojnie można by obdzielić kilka pojedynków. Ostatecznie Świątek wykorzystała pierwszą piłkę setową przy serwisie rywalki, dodając dobry return w odpowiedzi na niezmiennie groźny serwis Kazaszki. Skończyło się na 6:4 po 56 minutach.

Trzeci set wart finału Wielkiego Szlema, Kazaszka górą

Przed ostatnią partią o przerwę poprosiła Rybakina. Kazaszka narzuciła jednak ponownie presję, mocno naciskając rywalkę. Po 12. minutach było dopiero po pierwszym gemie, wyszarpanym przy swoim serwisie przez Świątek. Rybakina dopięła jednak wreszcie swego, przełamując obrończynię tytułu w Stuttgarcie na 3:2 po kolejnej pół godzinie(!) gry.

Polka miała swoją szansę przy 3:4, break point, ale nie zdołała jej wykorzystać. A tego już Rybakina nie wybaczyła, wygrywając 6:3 i całe spotkanie zamykając. Choć tak naprawdę, to był tenis na poziomie, gdzie chciałoby się takowy oglądać jeszcze kilka ładnych godzin.

Świątek tym samym przegrała swój pierwszy mecz w Stuttgarcie w karierze. Po 11. kolejnych zwycięstwach, o tytuł i Porsche zagra jednak Rybakina.

Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie

Polka w swojej dotychczasowej karierze wygrała w dziewiętnastu turniejach. Świątek triumfowała w czterech zmaganiach w Wielkim Szlemie, trzykrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022 i 2023) i raz na US Open (2022). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).

Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022) i Pekinie (2023). Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022) i wspomnianej Dosze (2023). Plus polski akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.