Iga Świątek – Mirra Andriejewa. Koszmarny obrót meczu w Stuttgarcie! – Tenis – Sport Wprost


Rosjanka uchodzi za jeden z największych talentów ostatnich lat, który pojawił się w czołówce świata WTA. Mirra Andriejewa ma dopiero 18 lat, ale potrafi już naprawdę sporo, choć niekoniecznie przekłada się to na sferę mentalną. Nastolatka zwłaszcza w momentach, w których nie wszystko idzie po jej myśli, potrafi pokazywać całą gamę emocji.


I to niekoniecznie tych nacechowanych pozytywnie…

Porsche Tennis Grand Prix: Trzysetowa bitwa i koszmar Igi Świątek


Spoglądając na ranking WTA, w piątkowym (tj. 17 kwietnia) ćwierćfinale w Stuttgarcie naprzeciwko siebie stanęły – czwarta w zestawieniu Świątek oraz dziewiąta Andriejewa. Polka, również ze względu na korty ziemne, mogła być traktowana w roli faworytki. I długo wydawało się, że rzeczywiście, to polska tenisistka tego dnia zapewni sobie miejsce w najlepszej czwórce Porsche Tennis Grand Prix.


Pierwszy set, choć rozpoczęty od 0:2, ostatecznie Polka rozstrzygnęła na swoją korzyść w rozmiarach 6:3 – po 52. minutach gry. Rosjanka wściekała się po swoich błędach, nie mogła złapać odpowiedniego rytmu, w przeciwieństwie do Świątek.


Podobny scenariusz miał miejsce w drugiej odsłonie, ponownie rozpoczętej przez Polkę od 0:2 i 1:3. Świątek doprowadziła jednak do 3:3 i zaczęła się seria… przełamań z obu stron. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że lepiej jest dla jednej i drugiej, żeby serwis był po drugiej stronie siatki.


Ostatecznie Andriejewa zdołała w dziesiątym gemie znaleźć sposób na Polkę, w kluczowym momencie zamykając partię na 6:4.


Zaskakujący obrót miał zatem start seta trzeciego. Tym razem to Świątek wyszła na prowadzenie 2:0, co więcej, miała również szansę na przełamanie na 3:0. Andriejewa szczęśliwie trafiła jednak w linię i od tego momentu… ruszyło dla Rosjanki.


Polka przegrała bowiem pięć kolejnych gemów(!), nie mogąc opanować emocji, przez co Świątek nie układała się gra. Rosjanka za to wyglądała przy bardziej doświadczonej przeciwniczce, jak stara wyjadaczka. Konsekwentnie realizując to, co założyła z trenerką – słynną przed laty Hiszpanką Conchitą Martinez.


Świątek zdołała jeszcze zdobyć gema na 3:5, ale Andriejewa ponownie skorzystała z błędów rywalki i zwyciężyła w kolejnej odsłonie. Wynik 6:3, trochę jak w przypadku pierwszego seta, nie do końca oddaje to, co działo się w drugiej fazie partii z tą, która przegrała. A Świątek od wspomnianego 2:0, przegrała aż 1:6 w gemach.

Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie


Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 25. mistrzowskie tytuły na kortach niemal całego świata.


Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).


Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024) oraz w Cincinnati (2025).


Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).


Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).


Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).

Udział
Exit mobile version