Już niedługo rozpocznie się Roland Garros, czyli jeden z czterech turniejów wielkoszlemowych. Główna część rywalizacji rozpocznie się 26 maja. Finał zaplanowano na 8 czerwca. Losowanie dla Polki było bardzo korzystne, bo na rywalkę z topu może trafić dopiero w ćwierćfinale.

Iga Świątek goni legendę Rolanda Garrosa

Faworytką do końcowego triumfu w Rolandzie Garrosie jest Iga Świątek, która nazywana jest królową mączki. Nie bez przyczyny, bo na tej nawierzchni wygrała ostatnie dwa turnieje rangi 1000 – w Madrycie i Rzymie. W obu finałach pokonała jej największą rywalkę – Arynę Sabalenkę. Mimo młodego wieku Polka zapisuje się w historii światowego tenisa. Aktualnie jest liderką światowego rankingu i triumfowała dotychczas w 21 turniejach rangi WTA, w tym na czterech Wielkich Szlemach – French Open 2020, 2022 i 2023 oraz US Open 2022.

Jeśli Idze Świątek uda się po raz czwarty wygrać Rolanda Garrosa, dołączy do wąskiego grona legend tenisa. Od 1968 roku tylko trzem tenisistkom udało się triumfować w paryskich zmaganiach czterokrotnie. Były to takie zawodniczki jak Chris Evert, Suzanne Lenglen i Steffi Graf.

Ta druga z wymienionych zawodniczek jest legendą French Open. Łącznie (w singlu i deblu) zdobyła na kortach im. Rolanda Garrosa aż 15 tytułów. W samej grze pojedynczej liderką jest Chris Evert, która triumfowała siedmiokrotnie (1974–1975, 1979–1980, 1983–1985). Francuzka zawodniczka ma jeden tytuł mniej (1920–1923, 1925–1926), podobnie jak Steffi Graf (1987–1988, 1993, 1995–1996, 1999). Pięciokrotnie w Paryżu triumfowały Margaret Smith Court (1962, 1964, 1969–1970, 1973) oraz Francoise Masson (1897–1899, 1902–1903).

Iga Świątek ma szansę na pobicie stuletniego rekordu. Są jednak warunki do spełnienia

Wracając do Suzanne Lenglen, to ona zapisała się w historii wielkoszlemowego Rolanda Garrosa jako zdobywczyni największej ilości tytułów z rzędu w grze pojedynczej. Francuzka powtarzała swój wyczyn aż cztery razy z rzędu w latach 1920–1923.

Iga Świątek jest bardzo blisko wyrównania tego osiągnięcia. Do tej pory Polka wygrała tego Wielkiego Szlema aż trzy razy, z czego dwa z rzędu w 2022 i 2023 r. Jeśli raszyniance uda się powtórzyć sukces sprzed roku, będzie brakować jej tylko jednego triumfu, by wyrównać sukces sprzed 100 lat.

Do tej pory nikomu się to nie udało. Chris Evert wygrała French Open trzy razy z rzędu (1983–1985), tak samo, jak Francoise Masson (1897–1899). Warunkiem, by Iga Świątek wyrównała ten rekord, jest to, że w tym i kolejnym roku musi wygrać Rolanda Garrosa, co na pewno nie będzie łatwe.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.