
Po rozstaniu Igi Świątek z trenerem Wimem Fissette’em, rozgorzały spekulacje na temat jej nowego szkoleniowca. Specjalizujący się w tenisowej tematyce Paweł Strauss w rozmowie z Interią nakreślił sylwetkę odpowiedniego kandydata. – Czyli cała Polska dudni tym tematem, tak jak myślałem – zaczął rozmowę z portalem.
Iga Świątek szuka trenera. Strauss komentuje
Ekspert przyznał, że nie jest zaskoczony decyzją Igi Świątek. Zwrócił uwagę na zwycięskie zespoły i panującą w nich radość. – A niestety tego nie widać w grupie Świątek. Wszyscy są spięci, tajemniczy, zaciśnięte zęby… Ile można to wytrzymać? – pytał. – Jeśli w danym środowisku nie ma radości, a dominują spięcia i napięcia, to na dłuższą metę nie działa – podkreślał.
– W przypadku Igi nie przesądzam, ale możliwa jest taka sytuacja, że zatarły się pewne granice, a tylko dopuszczenie kogoś ze świeżym spojrzeniem pozwoliłoby to wskazać i uwypuklić. Wszystko jednak zaczyna się od tego, że taka osoba musiałaby być wpuszczona. Bo jeśli ktoś uważa, że Iga jest jego własnością i nie wolno otworzyć się na coś nowego, to mamy trudną sytuację. Wówczas następny trener też poleci – przewidywał Strauss.
Nowy trener Świątek. Idealne cechy kandydata
Dopytywany o swojego kandydata na trenera polskiej gwiazdy przyznał, że jest to trudne zadanie. – To dlatego, że nie wiem, co dzieje się w teamie Igi oraz w jej życiu prywatnym. Ludzie o jej sytuacji mówią różne rzeczy, ale oficjalnie nic nie wiem – podkreślał. – To nie moje sprawy, ale niewykluczone, że jakieś historie po prostu na nią wpływają – mówił.
– Ja widziałbym kogoś, kto jest trochę starszy. Przeszedł pewną drogą, odrobił cenne lekcje i wychował wielu zawodników. Taka osoba może Idze pomóc. Czyli ktoś, kto czuje się autorytetem, bo taka osoba ma w sobie siłę i nikt jej nie podskoczy. Jeśli miałeś iluś świetnych zawodników, z którymi pracowałeś od podstaw ileś lat, wchodzisz i układasz pracę teamu według swoich najlepszych doświadczeń -podpowiadał Strauss.

