O czym dokładnie mowa? Kilkanaście dni temu informowaliśmy o karze wobec szóstego zawodnika rankingu ATP. W październiku sąd w Berlinie wymierzył Alexandrovi Zverevowi grzywnę w wysokości 450 tys. euro za uszczerbek na zdrowiu, jakiego doznać miała być była partnerka i matka ich córki. Zverev i jego prawnicy nie zgadzają się z decyzją, stąd też dojdzie do rozprawy. ATP nie wyciągnęło wobec Niemca żadnych konsekwencji.

Iga Świątek zabrała głos ws. Alexandra Zvereva, czy słusznie?

W trakcie trwającego, wielkoszlemowego Australian Open, wątek niemieckiego tenisisty, właśnie w kontekście problemów z prawem, był wielokrotnie poruszany w trakcie konferencji prasowych. O sprawę zapytana została m.in. Iga Świątek. Zdaniem Polki na obecną sytuację nie ma dobrej odpowiedzi.

„Myślę, że decyzja należy do ATP. Na pewno nie jest dobrze, gdy zawodnik, któremu grożą takie zarzuty, jest w pewnym sensie promowany” – przyznała liderka rankingu WTA.

Te słowa wywołały reakcję ze strony dziennikarki Puneet Bhandal. W mediach społecznościowych stwierdziła, że Polka to „wstyd, że Iga Świątek myśli, że może być sędzią”, doceniając przy tym innych tenisistów oraz tenisistki, którzy nie dały i nie dali się sprowokować na pytania odnośnie sytuacji Zvereva.

Z kontekstu wypowiedzi Świątek trudno jednak wnioskować, że stanęła ona w kontrze do Niemca. Polka jasno wygłosiła swoje stanowisko, nie „skazując” tenisisty. Co ciekawe, w maju ma odbyć się kolejna rozprawa sądowa niemieckiego gracza.

Gdzie oglądać mecze Australian Open 2024?

Warto przypomnieć, że wielkoszlemowe zmagania w Melbourne można śledzić w dniach 14-28 stycznia, na antenach Eurosportu. Dodatkowo transmisja online będzie dostępna zarówno w Eurosporcie Extra w Playerze, jak i za pośrednictwem platform typu Polsat Box Go – gdzie dostępne będą eurosportowe kanały.

Najważniejsze wieści dotyczące Australian Open 2024 będą na bieżąco pojawiać się na sportowych stronach Wprost.pl. Już teraz zachęcamy do śledzenia rywalizacji najlepszych tenisistek i tenisistów świata.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.