
Do incydentu miało dojść w cieśninie Ormuz, około 20 mil morskich (około 37 km) na północ od wybrzeży Omanu, o czym poinformowała agencja UKMTO (United Kingdom Maritime Trade Operations). Do statku miały zbliżyć się dwie uzbrojone jednostki irańskie i oddać strzały w jego kierunku. Według relacji kapitana tankowca, zarówno statek, jak i jego załoga są bezpieczni. Jak informuje z kolei agencja Reutera, łącznie ostrzelane miały zostać dwie jednostki, które próbowały opuścić cieśninę.
Niektóre statki handlowe w tej części świata odebrały w sobotę od irańskiej armii komunikaty przekazywane drogą radiową. Ostrzegano w nich załogi tych jednostek, że cieśnina Ormuz jest ponownie zamknięta i nie wolno korzystać z tej drogi wodnej – powiadomiła agencja Reutera. Irański najwyższy przywódca Modżtaba Chamenei zadeklarował tego samego dnia za pośrednictwem komunikatora Telegram, że irańska flota jest gotowa „zadać kolejne klęski wrogom”.
Armia Iranu ogłasza „powrót do stanu poprzedniego”
W piątek władze Iranu ogłosiły otwarcie cieśniny Ormuz dla wszystkich statków handlowych na czas trwania rozejmu w wojnie z USA i Izraelem, czyli do wtorku (21 kwietnia) wieczorem. Prezydent USA Donald Trump potwierdził otwarcie tego szlaku wodnego, zapowiadając jednocześnie utrzymanie blokady irańskich portów do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia z tym państwem.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf zagroził w reakcji na stanowisko Waszyngtonu, że władze w Teheranie ponownie zamkną cieśninę, jeśli Stany Zjednoczone nie zniosą blokady morskiej Iranu. W sobotę rano irańska armia ogłosiła, że sytuacja w Ormuzie „powróciła do stanu poprzedniego”, a siły zbrojne przejęły „ścisłą kontrolę” nad tym szlakiem wodnym.
Irańska armia: Amerykanie, notorycznie łamiąc obietnice, nadal dopuszczają się bandytyzmu
„W następstwie wcześniejszych porozumień Islamska Republika Iranu zgodziła się, w dobrej wierze, zezwolić ograniczonej liczbie tankowców i statków handlowych na kontrolowany przepływ przez cieśninę Ormuz. Niestety, Amerykanie, notorycznie łamiąc obietnice, nadal dopuszczają się bandytyzmu i piractwa pod przykrywką tak zwanej blokady” – oświadczyła irańska armia w komunikacie cytowanym przez agencję Tasnim.
Tymczasem Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że Stany Zjednoczone nadal egzekwują ogłoszoną wcześniej „blokadę morską statków wpływających do irańskich portów i obszarów przybrzeżnych lub z nich wypływających”. Jak dodano w komunikacie, okręt USS Canberra patroluje Morze Arabskie w ramach blokady, podczas której 23 okręty zastosowały się do wydanych przez Amerykanów poleceń i zawróciły.
Cieśnina Ormuz jest kluczowym szlakiem morskim, którym wywożone są surowce z regionu Zatoki Perskiej. W normalnych warunkach przepływa tą trasą 20 proc. zużywanej na świecie ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG). Wstrzymanie ruchu przez Ormuz spowodowało wzrost cen gazu i ropy na światowych rynkach. Cena baryłki ropy Brent przed wojną wynosiła ok. 70 dolarów, a w marcu wzrosła do blisko 120 dolarów. W piątek wynosiła blisko 100 dolarów, a po ogłoszeniu otwarcia cieśniny przez Iran spadła poniżej 90.
Nadzieja na pokój między USA a Iranem miesza się z niepewnością. Donald Trump zagroził, że jeśli Teheran nie zgodzi się przekazać swojego wzbogaconego uranu, USA i tak pozbawią go zapasów „w znacznie bardziej nieprzyjazny sposób”. Pisze Maciej Czarnecki na Wyborcza.pl

