Do wypadku z udziałem śmigłowca doszło 20 sierpnia ubiegłego roku podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą niedaleko Ciechanowa. Wówczas podczas pokazu śmigłowca, maszyna zerwała linię energetyczną i przeleciała wyjątkowo nisko, nad zgromadzonym tłumem.

Zobacz wideo
Kowal o wydatkach na polską armię: Więcej, ale więcej wydać na zbrojenia, to wydać mądrzej

Śmigłowiec Black Hawk nadal jest uziemiony. Krzysztof Brejza: To koszt politycznego szpanu

Pose³ Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza opublikował pismo zastępcy Komendanta Głównego Policji nadinspektora Romana Kustera, w którym poinformowano, w jakim stanie jest obecnie Black Hawk. „Śmigłowiec nie został jeszcze przywrócony do służby (…). Obecnie procedura naprawy pozostaje w toku ze względu na czas dostawy części zamiennych” – podano w odpowiedzi na wniosek Krzysztofa Brejzy.

„Black Hawk uszkodzony na pikniku w Sarnowej Górze wymaga tak poważnej naprawy, że dalej jest uziemiony. Koszt politycznego szpanu – pół roku operacyjnego wyłączenia śmigłowca i wymiana drogich uszkodzonych części” – skomentował pismo Brejza.

Sarnowa Góra. Black Hawk zerwał linię energetyczną podczas pikniku

Według ostatnich ustaleń prokuratury za sterami śmigłowca siedział szef szkolenia lotniczego policji – poinformowało RMF FM. W 2009 roku miał spowodować katastrofê śmigłowca wojskowego Mi-24 w rejonie Bydgoszczy. Podczas przygotowania do misji w Afganistanie, mężczyzna obniżył lot wbrew procedurom bezpieczeństwa.

Maszyna zahaczyła o czubki drzew i uderzyła o ziemię. Zginął wówczas drugi pilot, technik pokładowy został ranny. Szef szkolenia lotniczego został następnie skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.

W związku z incydentem w Sarnowej Górze prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa w ruchu lotniczym. Sprawdzane są też czarne skrzynki, niedługo mają sie też rozpocząć przesłuchania świadków zdarzenia.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.