
-
Ataki USA i Izraela na Iran w sobotę spowodowały panikę wśród mieszkańców, którzy uciekali z miast i robili zapasy.
-
Władze Iranu zaleciły ewakuację z Teheranu i zamknęły szkoły oraz uczelnie, a mieszkańcy wyrażali strach i niepokój o przyszłość.
-
Po informacji o śmierci Aliego Chameneia część osób świętowała na ulicach, a Czerwony Półksiężyc poinformował o co najmniej 201 zabitych i 747 rannych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rozpoczęte w sobotę ataki USA i Izraela na Iran wywołały panikę wśród mieszkańców tego kraju.
W sobotę rano eksplozje wstrząsnęły Teheranem. Mieszkańcy, z którymi dziennikarze Reutera rozmawiali telefonicznie, opisywali chaotyczne sceny. Wielu pospiesznie udało się do szkół, by odebrać swoje dzieci lub zaczęło przygotowania do wyjazdu.
– Jedziemy do rodzinnej miejscowości w (prowincji) Jazd. Teheran nie jest już bezpieczny – powiedział sklepikarz Golamreza, ojciec dwójki dzieci i jedna z ponad 20 osób w Iranie, z którymi rozmawiał Reuters.
Reuters podkreśla, że dla Irańczyków jest to kolejny wstrząs po niedawnym krwawym stłumieniu przez reżim antyrządowych protestów, w wyniku którego zginęły tysiące osób.
Atak na Iran. Panika wśród Irańczyków: Jesteśmy przerażeni
Władze USA i Izraela zapowiedziały, że rozpoczęte w sobotę uderzenia będą kontynuowane w kolejnych dniach. W Iranie władze poradziły mieszkańcom, aby przenosili się z Teheranu i niektórych innych miast w bardziej bezpieczne miejsca. Szkoły i uczelnie wyższe zamknięto do odwołania.
– Boimy się. Jesteśmy przerażeni. Moje dzieci się trzęsą. Nie mamy dokąd pójść. Zginiemy tutaj. Co się stanie z moimi dziećmi? – powiedziała przez łzy 32-letnia mieszkanka miasta Tebriz, przedstawiająca się imieniem Minu.
Rozmówca Reutera z miasta Jazd w środkowej części kraju wyraził nadzieję, że ataki doprowadzą do upadku reżimu ajatollahów, rządzącego krajem od rewolucji islamskiej z 1979 roku. – Niech bombardują – ocenił.
Inne zdanie wyraziła mieszkanka miasta Raszt na północy kraju, Samira Mohebbi. – Jestem przeciwko reżimowi, do diabła z nim. Ale nie chcę, by mój kraj atakowały zagraniczne siły. Nie chcę, by Iran zamienił się w Irak – powiedziała, odnosząc się do rozlewu krwi i chaosu w tym kraju po obaleniu przez USA Saddama Husajna.
Iran. Ali Chamenei nie żyje, Teheran potwierdza
Prezydent USA Donald Trump ogłosił po sobotnich uderzeniach na Iran, że najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei, nie żyje. Informacji tej nie potwierdziły jak dotąd władze irańskie.
Po doniesieniach o śmierci Chameneia na ulicach Teheranu i innych miast pojawiły się grupy świętujących mieszkańców. Na nagraniach krążących w sieciach społecznościowych widać ludzi tańczących i wiwatujących między innymi w Teheranie – informowały media. Jednocześnie w sieci pojawiły się także zdjęcia żałobników opłakujących śmierć przywódcy.
Jednak niektórzy rozmówcy Reutera wyrażali niepokój o przyszłość. – Ludzie są w szoku, są przestraszeni. Co się z nami stanie? – powiedziała mieszkanka Teheranu.
Czerwony Półksiężyc poinformował, że w sobotnich atakach USA i Izraela na Iran zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych.

