
W skrócie
-
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej potwierdził śmierć dowódcy Basidż Gholamrezy Sulejmaniego.
-
Izrael poinformował, że Sulejmani zginął w poniedziałek podczas ataku izraelskiego wojska.
-
Izraelska armia zapowiedziała, że jednym z celów jest najwyższy przywódca Iranu Mudżtaba Chamenei.
„Generał Gholamreza Sulejmani, dowódca organizacji Basidż został męczennikiem” – przekazał w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej Sepah News irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Wcześniej Izrael informował, że Sulejmani zginął w poniedziałek w trakcie ataku przeprowadzonego przez izraelskie wojsko.
„Pod wodzą Sulejmaniego oddziały Basidż dopuszczały się poważnych represji w Iranie, stosując przemoc, aresztowania na szeroką skalę i siłę przeciwko cywilnym protestującym” – napisała w komunikacie izraelska armia.
Basidż, czyli Związek Mobilizacji Uciemiężonych, to irańska organizacja paramilitarna, która od 1981 roku wchodzi w składa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Gholamreza Sulejmani stał na jej czele od 2019 roku.
Izrael zapowiada: Wytropimy i zabijemy Chameneiego
We wtorek izraelska armia zapowiedziała również, że jednym z celów Izraela jest także Mudżtaba Chamenei, który został wybrany na najwyższego przywódcę Iranu po śmierci jego ojca Alego Chameneiego.
– Nie wiemy, co się dzieje z Modżtabą Chameneiem. Nie słyszymy go ani nie widzimy. Mogę wam jednak powiedzieć jedno: wytropimy go, znajdziemy, i zneutralizujemy – stwierdził podczas konferncji rzecznik izraelskiej armii Effie Defrin.
Według nieoficjalnych informacji podawanych przez media Chamenei został ranny w jednym z amerykańsko-izraelskich ataków na Iran. Nowy przywódca miał następnie zostać przetransportowany do Rosji, gdzie jest leczony. Teheran dementował jednak te informacje.
Chamenei nie pojawił się publicznie ani razu od czasu jego wyboru na stanowisko, co wzbudza spekulacje na temat jego stanu.

