
W skrócie
-
Iran grozi atakiem na Izrael i amerykańskie bazy wojskowe w odpowiedzi na ewentualną interwencję USA.
-
Izrael pozostaje w stanie najwyższej gotowości w związku z trwającymi protestami w Iranie.
-
Przywódcy USA i Izraela analizują sytuację w regionie i powiązane zagrożenia.
Trzy źródła zaznajomione ze sprawą oceniły, że „Izrael pozostaje w najwyższej gotowości” na ewentualną interwencję Stanów Zjednoczonych w związku z masowymi protestami antyrządowymi w Iranie.
Agencja Reutera dodała, że źródła te, obecne na izraelskich konsultacjach bezpieczeństwa w weekend, „nie wyjaśniły, co w praktyce oznacza stan najwyższej gotowości Izraela”.
Protesty zalewają Iran. Izrael „w stanie najwyższej gotowości”
Jednocześnie Izrael nie wyraził chęci interwencji w Iranie, mimo że w kraju trwają największe od lat protesty.
W ostatnich dniach amerykański przywódca Donald Trump kilkukrotnie groził interwencją w Iranie, a także ostrzegał tamtejszych przywódców przed użyciem siły wobec protestujących osób. W sobotę republikanin nadmienił natomiast, że Waszyngton „jest gotowy pomóc”.
Wcześniej w niedzielę dziennikarz Axios Barak Ravid przekazał w mediach społecznościowych, że sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio odbył rozmowę telefoniczną z izraelskim premierem Binjaminem Netanjahu.
Dziennikarz, powołując się w swoich doniesieniach na źródło z USA, dodał, że oprócz protestów w Iranie Rubio i Netanjahu omawiali również „kwestie związane ze Strefą Gazy i Syrią”.
USA „gotowe pomóc”. Iran odpowiada, grozi atakami
Do sytuacji odniósł się przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf. Przemawiając podkreślił, iż Iran ostrzegł Donalda Trumpa, że „jakikolwiek atak Stanów Zjednoczonych spowoduje, że Teheran odpowie atakiem na Izrael i regionalne bazy wojskowe USA jako uzasadnione cele„.
Co więcej, podczas posiedzenia – zwołanego w związku z trwającymi od ponad dwóch tygodni protestami – deputowani skandowali hasło „Śmierć Ameryce!”.
Relacje między Jerozolimą a Teheranem nieustannie pozostają napięte, a w czerwcu ubiegłego roku kraje te prowadziły 12-dniową wojnę. Aktywny konflikt zbrojny zakończył się w momencie, kiedy USA poparły Izrael w nalotach na obiekty nuklearne w Iranie.
Reutres przypomina, że w piątkowym wywiadzie dla „The Economist Binjamin Netanjahu powiedział, iż atak na Izrael będzie miał dla Iranu tragiczne konsekwencje.
Z kolei nawiązując do protestów, izraelski premier powiedział, iż uważa, że „powinniśmy obserwować, co dzieje się w Iranie”.

