
Wiceprezydent USA J.D. Vance we wtorek rano (21 kwietnia) ma udać się do Islamabadu, aby omówić ewentualne porozumienie z irańskimi negocjatorami. Twierdzą tak trzy amerykańskie źródła, które rozmawiały z portalem Axios. Vance’owi mogą towarzyszyć zięć Donalda Trumpa Jared Kushner i specjalny wysłannik USA na Bliski Wschód Steve Witkoff.
Negocjacje USA-Iran
„Biały Dom spędził cały poniedziałek, czekając na sygnał z Teheranu o wysłaniu swojego zespołu negocjacyjnego do Islamabadu” – napisał Axios. W poniedziałkowy wieczór zielone światło do rozmów miał dać sam Najwyższy Przywódca. Z kolei mediatorzy z Pakistanu, Egiptu i Turcji zaapelowali, aby Teheran przybył na spotkanie.
>>>>> Maciej Czarnecki na Wyborcza.pl: Za chaotycznymi wypowiedziami prezydenta USA w sprawie Iranu stoi mieszanka porywczości, skrywanych obaw, taktyki negocjacyjnej. A zdaniem części ekspertów wiążą się z nimi także podejrzane transakcje na giełdach. >>>>>
Gra o cieśninę Ormuz
Zdaniem dziennikarzy Irańczycy zwlekali z podjęciem rozmów, ponieważ Strażnicy Rewolucji domagali się zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów. Trump woli jednak, żeby te działania zostały podjęte w odwrotnej kolejności. „Blokada, której nie zdejmiemy, dopóki nie zostanie zawarte 'porozumienie’, całkowicie niszczy Iran” – napisał w poniedziałek prezydent USA.
Przypomnijmy, że Donald Trump w niedzielę 12 kwietnia ogłosił w serwisie Truth Social, że amerykańska armia „rozpocznie proces blokowania wszystkich statków próbujących wpłynąć do cieśniny Ormuz lub ją opuścić”. Kilka dni później Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że w operację zatrzymywania statków, zmierzających do irańskich portów lub z nich wypływających, zaangażowano tysiące amerykańskich żołnierzy, w tym 5000 marynarzy i mundurowych z piechoty morskiej.
Koniec zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie
Ewentualna wizyta amerykańskiego wiceprezydenta w Pakistanie ma odbyć się tuż przed wygaśnięciem dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem, które zostało ogłoszone w nocy z 7 na 8 kwietnia. W poniedziałek Donald Trump poinformował, że informacje, mówiące o tym, że jest pod presją zawarcia porozumienia „są fałszywe”.
„Nie jestem pod żadną presją, chociaż wszystko stanie się stosunkowo szybko! Czas nie jest moim przeciwnikiem, liczy się tylko to, żebyśmy w końcu, po 47 latach, uporządkowali ten bałagan” – napisał w poniedziałek republikanin. Zapewnił również, że jeśli porozumienie zostanie zawarte, zagwarantuje ono pokój, bezpieczeństwo i ochronę „nie tylko w Izraelu i na Bliskim Wschodzie, ale również w Europie, Ameryce i wszędzie indziej”.

