Irański ambasador przy ONZ: Zginęło przeszło 1300 cywilów, tysiące są ranne

Amerykańsko-izraelskie siły prowadzą od 28 lutego zintensyfikowany ostrzał celów w Iranie, na co Teheran odpowiada atakami odwetowymi. Eskalacja doprowadziła do paraliżu żeglugi w cieśninie Ormuz, efektem czego jest gwałtowny wzrostu cen ropy naftowej na rynkach światowych o ponad 25 proc.

Teheran pod ostrzałem 

– W wyniku amerykańsko-izraelskich uderzeń zginęło 1332 cywilów, w tym kobiety i dzieci. Tysiące innych zostało rannych, a szkoły i szpitale są celowo atakowane – oświadczył w piątek irański ambasador przy ONZ Amir Saeid Iravani. 

Siły Obrony Izraela potwierdziły przeprowadzenie w nocy z piątku na sobotę „zakrojonych na szeroką skalę” uderzeń na stolicę Iranu. Szef sztabu armii oświadczył, że jego oddziały „miażdżą irański reżim terrorystyczny”. W odpowiedzi Teheran wystrzelił nową salwę pocisków w kierunku Izraela. Syreny alarmowe rozbrzmiewały m.in. w Beer Szewie. 

Zobacz wideo Trump może i miał na oku sukcesorów Chameneiego, ale Izrael ich zabił

Konflikt rozlewa się na sąsiednie państwa

Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu pocisku balistycznego wymierzonego w bazę lotniczą Prince Sultan, gdzie stacjonują wojska USA. W Libanie, w którym według lokalnych władz zginęło już ponad 200 osób, w ataku na placówkę misja pokojowa ONZ UNIFIL ranni zostali żołnierze z Ghany. Jak podaje agencja AFP, systemy obronne Kataru zneutralizowały także większość nadlatujących irańskich dronów. Celem ataków stały się także instalacje naftowe w Iraku oraz lotnisko w Bagdadzie. Na ten moment nie ma informacji o ewentualnych ofiarach i zniszczeniach. 

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł w piątek, że sytuacja grozi „wymknięciem się spod kontroli”.

Kiedy skończy się ta wojna?

Choć nadal pozostaje niejasne, po co Amerykanie i Izraelczycy rozpętali wojnę z Iranem, który nie miał – jak twierdzili – bomby atomowej, Donald Trump w piątek ogłosił, jak chciałby ją zakończyć. Domaga się od Irańczyków „bezwarunkowej kapitulacji”, co zapewne oznacza, że konflikt będzie trwał – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl.

Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu

5 marca prezydent RP na wniosek premiera podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód w działaniach ewakuacji polskich obywateli przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zgodnie z tą decyzją od 5 do 31 marca 2026 r. do 150 żołnierzy może zostać zaangażowanych przy ewakuacji obywateli polskich z krajów Bliskiego Wschodu, w szczególności osób wymagających wsparcia medycznego. „Dwa samoloty B737 z 1. Bazy Lotnictwa Transportowego wystartowały dziś o godz. 6.30 i kierują się na lotnisko w Rijadzie” – przekazało w sobotę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na platformie X.

Udział
Exit mobile version