Jakub Kochanowski podjął decyzję ws. przyszłości. W tym klubie zagra Polak – Siatkówka – Sport Wprost


Jakub Kochanowski to bez wątpienia jeden z najlepszych środkowych na świecie. Zawodnik PGE Projektu Warszawa może pochwalić się tytułem najlepszego środkowego igrzysk olimpijskich w Paryżu i mistrzostw świata 2025. Wywalczył także statuetkę MVP Ligi Narodów 2025.

Jakub Kochanowski o grze w PlusLidze


28-latek od zawsze jest związany z PlusLigą. W przeszłości grał m.in. w ZAKSIE, PGE Skrze Bełchatów oraz Asseco Resovii. –Zawsze chciałem zagrać w Skrze Bełchatów, w zasadzie od kiedy zacząłem interesować się siatkówką. Czas spędzony z Grzegorzem Łomaczem w Skrze nauczył mnie najwięcej. To wtedy zobaczyłem, o co chodzi w prawdziwej siatkówce, jak się gra pod dużą presją, z różnymi rozwiązaniami – wspominał siatkarz w rozmowie z Maciejem Nowocieniem dla RedBulla.


– W Kędzierzynie wywalczyłem największy klubowy sukces. Z kolei idąc potem do Resovii, nauczyłem sobie radzić w trudnych momentach, bo tych mieliśmy mnóstwo – dodawał.

Jakub Kochanowski nie pozostawia złudzeń. Wymowne słowa o Polsce


Od 2024 roku Jakub Kochanowski reprezentuje stołeczny PGE Projekt Warszawa, jednak według transferowych plotek od przyszłego sezonu może trafić do Aluronu CMC Warta Zawiercie. Podobnie jak Tomasz Fornal, który po sezonie spędzonym w lidze tureckiej ma wrócić do rywalizacji na krajowych parkietach.


W kontekście przyszłości zawodnika część kibiców zastanawiała się, czy środkowy nie planuje opuszczenia PlusLigi i grania w lidze włoskiej czy japońskiej. Zawodnik stanowczo uciął te spekulacje i wyliczał zalety polskiej ligi. – Jestem bardzo szczęśliwy w PlusLidze i nie widzę żadnej przesłanki za wyjazdem za granicę. Nasza liga oferuje wszystko, co profesjonalny sportowiec potrzebuje do funkcjonowania, ale też zabezpieczenie finansowe, konkurencyjne z klubami w Europie i na świecie – stwierdził.


– Oprócz tego mam tutaj żonę, rodzinę, przyjaciół. Ciężko mi sobie wyobrazić, czym może skusić mnie zagraniczna liga, żebym porzucił wszystkie te rzeczy i wyjechał. Musiałoby to być jakieś sportowe wyzwanie, którego jeszcze nie udało mi się zrealizować i o którym bardzo bym marzył. Tylko z drugiej strony, ja nie marzę na przykład o mistrzostwie Włoch. Naprawdę jestem tutaj szczęśliwy – zapewnił środkowy PGE Projektu Warszawa.

Norbert Huber krytycznie o polskiej lidze


Słowa Jakuba Kochanowskiego mocno kontrastują z wypowiedziami innego środkowego. Norbert Huber, który w obecnym sezonie broni barw Wolfdogs Nagoya, w rozmowie z TVP Sport zapewniał, że nie brakuje mu polskiej ligi. – Płynie ze mnie radość, że tutaj jestem. W żaden sposób nie tęsknię za Polską. Do tego, kiedy czytam, co się dzieje w polskiej lidze, cieszę się, że jedyne, co mnie z nią łączy, to przeglądanie komentarzy na X – komentował.


Na łamach „Przeglądu Sportowego” Norbert Huber stwierdził, że c„hciał zobaczyć, czy w innym kraju bardziej docenia się ludzi, którzy każdego dnia w pracy poświęcają swoje zdrowie”. – Jestem zadowolony z tego wyboru (…) Nie mam też tylu obowiązków co w Polsce, a każda inna aktywność jest traktowana jako dodatkowa. Jeśli czegoś nie chcę robić, to nie jest to wymagane, a w Polsce było to na przykład narzucone z góry. Ludzie, którzy pracują w Wolf Dogs, liczą się ze zdaniem siatkarzy, co nie zdarzało się w klubach PlusLigi – tłumaczył.

Udział
Exit mobile version