-
W Łomiankach pod Warszawą pojawił się jeżozwierz, a według świadków w okolicy może znajdować się drugi osobnik.
-
Nie wiadomo, skąd pochodzi ten jeżozwierz ani kto był jego opiekunem; trwa poszukiwanie drugiego zwierzęcia oraz ustalanie właściciela.
-
Jeżozwierze były już obserwowane w różnych miejscach Polski w ciągu ostatnich miesięcy, choć nie są rodzimymi ssakami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Skąd się wzięło to zwierzę pod Warszawą? Nie wiadomo. Zauważyli go strażnicy miejscy. Wielki jeżozwierz przechadzał się po Łomiankach niedaleko ulicy i zabudowań. Strażnicy schwytali zwierzę przy pomocy podbieraków i siatki, które zostało „zabezpieczone i oddane pod opiekę tymczasową”. Nie wiadomo, kto był opiekunem olbrzyma i skąd on uciekł. Mało tego, według zeznań świadków, w gminie Stare Babice położonej 10 km dalej na południe, był widziany również drugi jeżozwierz i teraz trwają jego poszukiwania. Straż miejska prosi o kontakt wszystkich, którzy mogą wiedzieć, kto trzymał w okolicy tego typu zwierzęta. Jest możliwe, że obaj zbiegowie pochodzą z tej samej hodowli.
Jeżozwierze są bardzo dużymi gryzoniami, jednymi z większych na świecie. Jeżozwierz afrykański, zwany także jeżozwierzem grzywiastym osiąga nawet 27 kg wagi, zatem ma gabaryty porównywalne z bobrem. Osłona w postaci baterii ostrych kolców, które na grzbiecie i w tylnej części ssaka są wręcz ogromne, sprawia że dla naszych drapieżników jest on niemal nietykalny. To zwierzę zamieszkuje północną Afrykę po Mali, Niger, Etiopię i Somalię i jest tam największym z gryzoni. Poza nim na terenach wschodniej i południowej Afryki mieszka jeszcze jeżozwierz południowoafrykański.
Jeżozwierze spotykane są we Włoszech
Jednakże jeżozwierz grzywiasty żyje również w Europie – we Włoszech. Występuje także na Sycylii i jest to zapewne dzieło człowieka, który zawlókł go tutaj albo osiedlił celowo z Afryki jeszcze w czasach starożytnych – jak pisaliśmy w Zielonej Interii. Wiemy, że w epoce renesansu jeżozwierze występowały już we Włoszech.
W ostatnich miesiącach te wielkie gryzonie widziano w Polsce kilkukrotnie. W marcu jeżozwierz biegał po drodze między Krakowem a Chrzanowem w Małopolsce, a w październiku zeszłego roku takie zwierzę znalazło się na asfalcie pod Złotoryją. Mieliśmy też jeżozwierze w Warszawie i na Podlasiu, a nie jest to oczywiście nasz rodzimy ssak.


