
W piątek po godz. 16 Bardella wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
– Rzeczywiście mieliśmy tą wizytę, pilotowaliśmy ją. To była bardzo ważna wizyta na granicy, ale przede wszystkim były rozmowy, które niedawno się zakończyły – relacjonował prezes PiS.
– Te rozmowy pokazały, że jest bardzo wiele bardzo ważnych, zupełnie zasadniczych wspólnych punktów, które określają nasze cele, nasz sposób rozumowania, nasze poglądy – dodał Kaczyński.
Francuski polityk podziękował politykom PiS i Kancelarii Prezydenta RP a także wyraził nadzieję, że po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w 2027 i triumfie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości będzie możliwe „doprowadzenie do zwrotu w Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej tak, aby służyły naszym narodom i odwrotnie”.
Zdaniem Kaczyńskiego, zwycięstwa „zaprzyjaźnionych formacji” to „decydujący krok ku temu, by w Polsce i Europie powstała koalicja, która będzie w stanie Unię zmienić„.
– Mamy wspólny pogląd, że Unia Europejska powinna trwać, ale powinna służyć narodom (…) Dzisiaj nie służy i to stan, który się musi skończyć i są liczne oznaki, że koniec się zbliża – mówił prezes PiS.
Wkrótce więcej informacji.
Bardella w Polsce. Mówił o zagrożeniach związanych z migracją
W piątek Jordan Bardella odbył wizytę w siedzibie Frontexu w Warszawie oraz na granicy polsko-białoruskiej w Kuźnicy w towarzystwie szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera i europosłów Adama Bielana (PiS) i Anny Bryłki (Konfederacja).
Podczas swoich wystąpień Bardella mówił m.in. o tym, że „Białoruś i Rosja dążą do stwarzania zagrożenia i podważania interesów Europy”, a brak kontroli nad migracją sprawi, że Europa „nie będzie już tym kontynentem Europejczyków”.
Francuski polityk wskazał również postulat, aby Frontex był „w pełni wspierany w swojej misji ochrony zewnętrznych granic Europy” oraz „upoważniony do odsyłania każdego nielegalnego migranta”.
Bardella na granicy polsko-białoruskiej. „Polska broni europejskiej cywilizacji”
Odnosząc się do sytuacji panującej na polsko-białoruskiej granicy francuski polityk stwierdził, że jest w niej widoczne „narzędzie Rosji”, która wykorzystuje migrację jako „dźwignię szantażu dyplomatycznego”.
– W obronie jednej z zewnętrznych granic Europy Polska broni w rzeczywistości całej europejskiej cywilizacji, chroni nasze wartości i nasze tożsamości przed jednym z największych zagrożeń XXI wieku. Jeśli europejskie mocarstwa nie uświadomią sobie egzystencjalnego niebezpieczeństwa, jakim jest masowa imigracja, znikniemy – mówił w Kuźnicy.
Na rok przed wyborami francuskie sondaże dają przedstawicielowi Zjednoczenia Narodowego największe szansę na zwycięstwo, niezależnie od tego czy ostatecznie wystartuje Bardella czy Marine Le Pen.
-
Zmierzch Zachodu. Spłukana Francja gospodarzem szczytu nienajbogatszych
-
Niemiecka strategia wojskowa bez Francji i Polski. „Cios w plecy”

