
Jarosław Kaczyński wybrał kandydata PiS na premiera
– To musi być kandydat, który pozwoli wygrać wybory, który będzie nawet „lokomotywą wyborczą”. I kwestie inne, choć też bardzo ważne, to musi być człowiek dobrze przygotowany także do wykonywania funkcji premiera. (…) Mam takie wrażenie, że nie wszyscy w partii to rozumieją, że dzisiaj różnego rodzaju zasługi, których ja nie kwestionuję, zdolności rzeczywiście wybitne, nie mogą być tym, co jest jedyną przesłanką wyboru – tak o kandydacie na szefa rządu mówił w czwartek w Radiu Maryja prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Nie ukrywam, że już we własnej głowie czy, jak to się też mówi, w sercu, in pectore, wyboru dokonałem. Ale oczywiście chcę go przedstawić jakiemuś dużemu zgromadzeniu partyjnemu, a później też przeprowadzić sprawy związane ze statutem partii – dodał.
Giełda nazwisk
Jak informowała w piątek dziennikarka Gazeta.pl Marta Rawicz, na liście potencjalnych kandydatów znajdują się europoseł PiS Tobiasz Bocheński, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki i poseł PiS, były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. – Wybór wynika z badań. Wiadomo, że musi być to osoba wyrazista, akceptowalna dla naszego elektoratu, ale także taka, która „uciągnie” to zadanie, czyli poprawę notowań PiS i później kampanię wyborczą – mówił w rozmowie z naszą dziennikarką jeden z polityków PiS. Nazwisko ma być oficjalnie ogłoszone w marcu.
Nieoficjalnie: Czarnek faworytem Kaczyńskiego
„Super Express” podał w piątek nieoficjalnie, że wybór prezesa PiS padł na Przemysława Czarnka. „Jest postrzegany jako polityk o wyrazistych poglądach, zdolny zmobilizować najwierniejszy, konserwatywny elektorat partii i skutecznie walczyć o głosy na prawej stronie sceny politycznej” – czytamy na Se.pl. Czarnek ma 49 lat, jest doktorem habilitowanym nauk prawnych. W latach 2015-2019 był wojewodą lubelskim, od 2019 r. jest posłem z ramienia PiS. W latach 2020-2023 r. był szefem resortu edukacji i nauki. Od ubiegłego roku jest wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości.
Przemysław Czarnek o byciu premierem: Nie mogę wykluczyć
– Wykluczyć nie mogę, aczkolwiek prawdopodobieństwo jest, jakie jest. Wszystko zależy od tego, co się będzie działo na scenie politycznej tej jesieni, wiosną przyszłego roku, co się będzie działo w 2027 roku, jeśli ta koalicja dotrwa do wyborów i kadencja będzie pełna czteroletnia. Jest wiele niewiadomych – mówił w październiku w RMF FM Czarnek.
Czytaj również: CBOS: Rząd zyskał zwolenników. Ale na tym dobre wieści dla Tuska się kończą
Źródła:Gazeta.pl, Radio Maryja, Se.pl, RMF FM

