
Zaczęło się od pytania dziennikarki, kierowanego do wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS Ryszarda Terleckiego. Chciała wiedzieć, czy zabrałby pieniądze Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu. Doświadczony polityk zaskoczył ją szczerą odpowiedzią. – No, jak nie przychodzi, to trudno – stwierdził. – Czyli powinno być ucięte uposażenie i dieta? – dopytywała Arleta Zalewska. – Właśnie nie wiem, jak to jest w przepisach – przyznał Terlecki.
Kaleta do Terleckiego: Może pan się nie wypowiada
– Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – przerwał dość obcesowo wypowiedź partyjnego kolegi Sebastian Kaleta. – Dlaczego? Przecież ja rozmawiam z panem posłem – mówiła jeszcze bardziej zaskoczona dziennikarka. – Ale ja chciałbym wypowiedzieć się w tej sprawie – naciskał Kaleta. – Panie pośle, ale ja rozmawiam z panem Terleckim – upierała się przedstawicielka mediów.
– Nie, ale ciekawe, może czegoś się dowiemy – rzucił Terlecki. – No, pan minister Ziobro jest obiektem represji politycznych, o czym pan poseł pewnie wie – mówił Kaleta. – To oczywiste – zgodził się z nim Terlecki. – Pytanie, czy powinien dostawać uposażenie i dietę, skoro nie przychodzi do Sejmu. Nie mówię o sprawie prokuratorskiej – przypominała Zalewska.
Matecki komentuje spięcie kolegów z PiS. „Poseł o takim stażu”
– Powinien otrzymywać z tego powodu, że przyczyny, dla których fizycznie nie przebywa w Sejmie, są przyczynami obiektywnymi, od niego niezależnymi, bo jest obiektem represji politycznych – utrzymywał Kaleta. – No i mamy odpowiedź – podsumował Terlecki.
Po wszystkim na platformie X swój komentarz zamieścił też poseł Dariusz Matecki z PiS. „Czatowaliście specjalnie na posła Terleckiego, licząc na atak na ministra Ziobro i podkręcanie narracji rozbijającej PiS. Nie wiem, po co poseł o takim stażu daje się łapać na takie zagrywki mediów takich jak wy” – pisał.

