
Niestety, ponownie okazało się, że forma polskich skoczków jest daleka od ideału. I to jest bardzo delikatne określenie, biorąc pod uwagę, jak zaprezentowała się drużyna w trakcie konkursu drużynowego.
Zespół trenera Macieja Maciusiaka tak właściwie zaliczył jedynie dobry czas podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Pozostała część sezonu, czyli przede wszystkim Puchar Świata, zdecydowanie do zapomnienia. Bądź inaczej, wyciągnięcia wniosków, żeby w przyszłości było dużo lepiej. Albo przynajmniej lepiej.
Ostatni konkurs drużynowy Kamila Stocha. Katastrofa Polaków w Planicy
Tradycyjnie zamknięcie sezonu PŚ to rywalizacja na słynnej skoczni Letalnica w Planicy. Na słoweńskich trybunach pojawiło się – zdaniem organizatorów – 30 tysięcy kibiców, choć wydaje się, że ludzi może być nawet zdecydowanie więcej.
Niestety, w przypadku konkursu drużynowego i startu Polaków, skończyło się na… ostatnim, ósmym miejscu. Jako czwarty, w ostatniej serii, skakał Kamil Stoch. Wielki mistrz zaliczył tym samym swój ostatni konkurs drużynowy w karierze.
Jakie było to pożegnanie? Z pewnością skok w pierwszej serii dał trochę radości mistrzowi. Legendarny skoczek zaliczył 207 metrów, co było najlepszym skokiem podczas weekendu w Planicy dla Stocha.
W drugiej serii było już gorzej. Stoch skoczył 185,5 metrów. Na kolegę czekała trójka: Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. Dodatkowo Stoch pomachał do kibiców, którzy podziękowali mu za wszystkie lata. Trzeba jednak przyznać otwarcie, że ten ostatni, drużynowy skok, daleki był od takiego, jaki chciałby oddać sam zainteresowany.
Warto dodać, że rywalizacja na skoczni w Letalnicy był bardzo szarpana ze względu na mocne podmuchy wiatru. Trudne warunki w przypadku skoczni mamuciej to spore zagrożenie wobec rywalizujących zawodników.
W niedzielę (tj. 29 marca) zaplanowano jeszcze jeden konkurs indywidualny. Dzień rozpocznie seria próbna (g. 9:00), natomiast rywalizacja o punkty PŚ, to godzina 10:00. Wówczas po raz ostatni – niezależnie od rodzaju konkurs – na skoczni pojawi się Stoch.
Transmisja będzie dostępna na antenach TVN, Eurosportu, a internetowo za pośrednictwem platformy HBO Max.

