
-
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy wdrażającej program pożyczek na obronność SAFE.
-
Pełnomocniczka rządu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zwracała uwagę, że prezydent ogłosił swoją decyzję w rocznicę wejścia Polski do NATO.
-
Rząd rozważa wdrożenie „planu B” w postaci uchwały, co pozwoli na pozyskanie środków na wojsko, ale utrudni wsparcie dla innych służb, takich jak Straż Graniczna czy Policja.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. – Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne – mówił Nawrocki.
Karol Nawrocki zdecydował o SAFE. Sobkowiak-Czarnecka wskazuje wprost
„Zawetować 180 mld na polską armię w rocznicę naszego wejścia do NATO. To się komentuje samo” – napisała.
Prezydent w orędziu groził również, że „wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną„.
Premier Donald Tusk odnosząc się do decyzji Nawrockiego ocenił, że prezydent „stracił szansę, aby zachować się jak patriota”. Premier zapowiedział też, że rząd odpowie na tę decyzję w piątek na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów.
Program SAFE. Rząd szykuje „plan B”
Zawetowana ustawa o SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych.
Przedstawiciele rządu brali w ostatnim czasie po uwagę możliwe weto prezydenta, zapowiadając „plan B” w postaci uchwały Rady Ministrów. Jednocześnie podkreślali, że prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni np. dofinansowanie służb, takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP.
O przygotowanym „planie B” mówił we wtorek premier Donald Tusk. – Jeśli pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia będziemy mogli realizować „plan B”, czyli uchwałę Rady Ministrów – ale ze stratą dla na przykład Straży Granicznej. Na tym polega problem. Jeżeli będzie weto, to na wojsko znajdziemy pieniądze, ale nie będzie pieniędzy przez to weto na ochronę granicy wschodniej, wsparcie Straży Granicznej, Policji w jej zadaniach na rzecz bezpieczeństwa obywateli, na cyberbezpieczeństwo – podkreślał Tusk.
Z kolei pełnomocniczka rządu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazywała, że do wykorzystania środków z SAFE będzie można wykorzystać funkcjonujący już Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który obecnie jest – obok budżetu MON – głównym źródłem finansowania modernizacji wojska. To rozwiązanie jednak wiąże się z utrudnieniami, jeśli chodzi o wsparcie dla innych służb – zgodnie z przepisami bowiem środki z FWSZ mogą być wydawane jedynie na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

