
-
Pociąg Iryo wykoleił się w niedzielę w Kordobie i zderzył z jadącym z naprzeciwka pociągiem Alvia.
-
Według danych służb katastrofa spowodowała śmierć 42 osób oraz 123 zostały ranne, prace ratunkowe wciąż trwają.
-
Nagranie rozmowy maszynisty z operatorem centrum dowodzenia ujawnia niejasności i chaos komunikacyjny bezpośrednio po wypadku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pociąg Iryo, który wykoleił się w niedzielę w Kordobie na południu Hiszpanii, zderzył się z jadącym z naprzeciwka składem Alvia. Początkowo media podawały, że między jednym a drugim zdarzeniem upłynęło 20 sekund. Minister transportu Oscar Puente sprostował natomiast, że mowa o co najwyżej dziewięciu sekundach.
Jak podaje serwis RTVE, do tej pory wiadomo o 42 ofiarach śmiertelnych i 123 rannych po katastrofie. Służby kontynuują prace zmierzające do usunięcia powalonych wagonów, pod którymi mogą być ciała innych osób.
Nagranie rozmowy maszynisty z centrum dowodzenia koleją
W środę portal Cordopolis ujawnił zapis rozmowy z kabiny maszynisty wykolejonego pociągu. Mężczyzna chwilę po wypadku, prawdopodobnie jeszcze nieświadomy kontaktu z inną lokomotywą, zadzwonił do centrum przewoźnika Adif w Estacion de Atocha.
Maszynista miał najpierw zgłosić „szarpnięcie” na wysokości Adamuz. Nie wiadomo, czy uczucie było spowodowane ubytkiem w torze, zderzeniem z pociągiem czy jeszcze innymi problemami na trasie.
W odpowiedzi słyszy, że ma opuścić pantografy, które łączą pociąg z siecią trakcyjną. – Nie da się ich obniżyć – odpiera. – Właściwie mam zablokowany pociąg – mówi, a w tle rozlega się alarm sygnalizujący zerwanie hamulca awaryjnego.
Cordopolis podaje, że mężczyzna mógł nie być świadomy, że zderzył się z innym pociągiem. Po rozeznaniu ponownie zadzwonił do centrum dowodzenia.
– Powiedz im, że to wykolejenie, wchodzę na sąsiednie tory – powtarza dwukrotnie. Następnie wskazuje, że będzie musiał sprawdzić stan prowadzonego przez niego składu. Prosi, aby centrum dowodzenia wydało nakaz zatrzymania wszystkich pociągów jadących w tym kierunku. – Wyślijcie też służby ratunkowe, strażaków, karetki! – krzyczy.
Operator Adif nie wspomniał wówczas o pociągu Alvia, który uczestniczył w wypadku. Zapewnił, że „nie nadjeżdżają żadne pociągi”.
Hiszpania. Minister wyjaśnia chaos komunikacyjny po katastrofie kolejowej
Hiszpański minister transportu Oscar Puente wyjaśnił, że między dwoma zgłoszeniami maszynisty do centrum kontroli w Madrycie minęły 3-4 minuty.
– Co więc mówi operator w centrum kontroli? Że nie ma pociągu, bo Alvia już przejechała, a wypadek już się wydarzył. Ponadto kierowca Iryo nawet nie widzi Alvii, ponieważ jest ona prawie kilometr dalej, a okolica jest całkowicie ciemna – tłumaczył minister, cytowany przez Diaro de Sevilla.
Puento ujawnił, że pierwsze wagony Iryo, które nie wykoleiły się z torów, mają na sobie pewne tajemnicze ślady. Podobne ujawniono na kilku innych pociągach przejeżdżających wcześniej w miejscu wypadku.
– Pytanie teraz brzmi, dlaczego te ślady powstały, co je spowodowało, czy coś było z torami, czy to sama ścieżka zaczynała się łamać. Na ten moment nie jest możliwe wyciągnięcie wniosków – dodał.
Źródła: Cordopolis, RTVE, Diario de Sevilla
-
Wjechał ciężki sprzęt, służby podniosły wagon. Rośnie tragiczny bilans
-
Wstrząsające relacje pasażerów. Nowe informacje z Hiszpanii po katastrofie

