
-
Prokuratura Krajowa ogłosiła częściowe umorzenie śledztwa w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej dotyczącego katastrofy smoleńskiej.
-
Postępowanie umorzono w wątkach dotyczących rzekomych działań Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego oraz braku wniosku o utworzenie wspólnego polsko-rosyjskiego zespołu śledczego.
-
Główny wątek śledztwa dotyczącego zawarcia niekorzystnej umowy międzynarodowej z Federacją Rosyjską pozostaje nadal w toku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prokuratura Krajowa opublikowała we wtorek komunikat, w którym poinformowała, że 4 marca wydane zostało postanowienie o częściowym umorzeniu śledztwa prowadzonego m.in. w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej.
Postanowienie dotyczy dwóch wątków. „Działania w dniu 10 kwietnia 2010 r. w Warszawie na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej poprzez odstąpienie od zawartej ustnie tego samego dnia przez Prezesa Rady Ministrów lub p.o. Prezydenta RP, w toku rozmowy telefonicznej z Prezydentem Federacji Rosyjskiej, umowy przewidującej wspólne prowadzenie przez polskich i rosyjskich prokuratorów śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M nr 101” – czytamy.
Drugi odnosił się do „działania w okresie od 10 do 26 kwietnia 2010 r. w Warszawie na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej poprzez zaniechanie wystąpienia do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o utworzenie wspólnego zespołu śledczego do prowadzenia postępowania przygotowawczego w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M nr 101, i tym samym utrudniania postępowania karnego prowadzonego przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie”.
Prokuratura Krajowa. Umorzenie części śledztwa. Zawiadomienie dotyczyło Tuska i Komorowskiego
Prokuratura poinformowała, że w sprawie pierwszego z wymienionych wątków śledztwo zostało zainicjonowane w 2010 roku na podstawie zawiadomień od dwóch osób fizycznych.
Według nich podczas rozmowy telefonicznej między ówczesnym premieremDonaldem Tuskiem, lub ówczesnym marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim (tymczasowo wykonywał obowiązki polskiego prezydenta – red.) z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem „miało dojść do zawarcia ustnej umowy dotyczącej wspólnego prowadzenia przez prokuratorów polskich i rosyjskich śledztwa w sprawie katastrofy”.
„Zdaniem zawiadamiających tego samego dnia Premier lub p.o. Prezydenta RP miał odstąpić od tej umowy, również ustnie, co stanowiło działanie na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu art. 129 k.k.” – czytamy w komunikacie.
Prokuratura Krajowa poinformowała, że w tej sprawie przesłuchano kilkudziesięciu świadków oraz zgromadzono i przeanalizowano obszerną dokumentację. W wyniku przeprowadzonych czynności śledczych nie znaleziono żadnego dowodu potwierdzającego zawarte w zawiadomieniach twierdzenia, że Tusk czy Komorowski zawarli jakąkolwiek umowę ze stroną rosyjską dotyczącą prowadzenia wspólnego śledztwa. Tym samym nie mogło dojść do odstąpienia od takiej umowy.
„W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu prokurator wskazał, że niezależnie od braku jakichkolwiek dowodów na zawarcie takiej umowy, w kwietniu 2010 r. prokuratura była organem niezależnym od rządu, a funkcja Prokuratora Generalnego była oddzielona od funkcji Ministra Sprawiedliwości” – przekazano w komunikacie, podkreślając, że ani premier, ani pełniący obowiązki prezydenta nie mieli uprawnień do podejmowania jakichkolwiek decyzji dotyczących sposobu prowadzenia śledztwa.
„Zdrada dyplomatyczna” i częściowo umorzone śledztwo. Chodzi o katastrofę smoleńską
Drugi z wątków, który dotyczył domniemanego zaniechania z wystąpieniem przez polskiego Prokuratora Generalnego do swojego rosyjskiego odpowiednika z wnioskiem o utworzenie wspólnego zespołu śledczego do prowadzenia postępowania przygotowawczego w sprawie katastrofy smoleńskiej.
„Z ustaleń śledztwa wynika, iż niewystąpienie z wnioskiem do władz rosyjskich o utworzenie wspólnego zespołu śledczego wynikało przede wszystkim z ustaleń i ocen poczynionych w 2010 r. w Prokuraturze Generalnej, iż wniosek taki byłby nieskuteczny, z uwagi na brak odpowiednich regulacji prawnych po stronie rosyjskiej” – uzasadnia decyzje PK.
Prokuratura przypomniała, że ówczesny Prokurator Generalny Andrzej Seremet swoje stanowisko w tym zakresie przedstawił w piśmie z dnia 26 kwietnia 2010 r. skierowanym do Ministra Sprawiedliwości. Zaznaczył w nim, że „brak jest prawnych możliwości powołania wspólnego polsko-rosyjskiego zespołu śledczego w sprawie zbadania okoliczności katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem”.
Powodem „braku prawnych możliwości” miał być fakt, żeRosja nie była stroną aktów prawa międzynarodowego przewidujących powoływanie wspólnych zespołów śledczych. Poza tym rosyjskie prawo „nie przewidywało możliwości utworzenia międzynarodowego zespołu śledczego na zasadzie wzajemności”.
Prokura zdecydowała o umorzeniu tej części postepowania, bo w jej ocenie „niewystąpienie w 2010 r. z wnioskiem do władz Federacji Rosyjskiej o utworzenie wspólnego zespołu śledczego nie wyczerpywało znamion żadnego przestępstwa, w tym w szczególności 'zdrady dyplomatycznej’„.
Decyzja o częściowym umorzeniu śledztwa jest prawomocna. W toku pozostaje główny wątek śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej, a więc działania na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od kwietnia 2010 r. do stycznia 2011 r. przez polskich funkcjonariuszy publicznych poprzez zawarcie niekorzystnej umowy międzynarodowej z Federacją Rosyjską dotyczącej wyboru mechanizmu prawnego właściwego dla prowadzenia badania przyczyn katastrofy samolotowej.

