
-
Nadpłata podatku. W tych sytuacjach fiskus nie zwróci pieniędzy
-
Kiedy można się spodziewać zwrotu z PIT?
Zwrot nadpłaty z rocznego rozliczenia PIT przez wielu podatników traktowany jest jako formalność, ale w praktyce urząd skarbowy zawsze najpierw sprawdza, czy pieniądze rzeczywiście powinny zostać wypłacone.
Nadpłata podatku. W tych sytuacjach fiskus nie zwróci pieniędzy
W wielu sytuacjach okazuje się, że nadpłata istnieje tylko na papierze, bo w rejestrach widnieją różne zaległości.
W takiej sytuacji środki nie są wypłacane, lecz automatycznie zaliczane na poczet niezapłaconego podatku, odsetek za zwłokę oraz kosztów upomnienia. Wynika to z art. 76 § 1 Ordynacji podatkowej, który nakazuje w pierwszej kolejności rozliczyć stare długi i bieżące zobowiązania, nawet jeśli roczne zeznanie pokazuje nadwyżkę wpłaconych zaliczek.
Kolejny mechanizm uruchamia się wtedy, gdy wobec podatnika prowadzona jest egzekucja administracyjna. W takim przypadku urząd skarbowy nie wypłaca nadpłaty, tylko przekazuje ją na spłatę egzekwowanych należności publicznoprawnych.
Po zmianach obowiązujących od 1 stycznia 2022 r. możliwe jest także zaliczenie nadpłaty na niepodatkowe należności budżetowe w ramach Krajowej Administracji Skarbowej (art. 76 § 1a Ordynacji podatkowej).
W praktyce chodzi nie tylko o grzywny z mandatów karnych, ale również o zwrot nienależnie pobranych dotacji, zaległe należności wynikające z kar administracyjnych czy inne zobowiązania przewidziane przez ustawodawcę. Dla podatnika efekt pozostaje ten sam: zamiast przelewu na konto pojawia się informacja o zaliczeniu nadpłaty na konkretną należność.
Trzecia sytuacja dotyczy przypadków, w których fiskus nie kwestionuje samej nadpłaty, ale wstrzymuje jej przelew do czasu zakończenia weryfikacji. Dzieje się tak, gdy zeznanie zawiera elementy wymagające sprawdzenia, na przykład wysokie odliczenia, rozliczenia dochodów zagranicznych, nietypowe koszty albo dane niezgodne z informacjami przekazanymi przez płatników.
W tle mogą toczyć się czynności sprawdzające, kontrola lub postępowanie podatkowe, a pieniądze pozostają zablokowane do momentu wyjaśnienia wątpliwości. Podobny efekt występuje przy korekcie deklaracji, bo wtedy termin zwrotu liczony jest od nowego zeznania, co często wydłuża oczekiwanie o kolejne tygodnie.
Kiedy można się spodziewać zwrotu z PIT?
Wysokie zwroty podatku stały się w ostatnich latach zjawiskiem powszechnym, głównie za sprawą gwałtownych zmian w sposobie naliczania zaliczek po wprowadzeniu Polskiego Ładu i kolejnych korekt przepisów.
W 2023 i 2024 roku skala wypłat była wyjątkowa, co utrwaliło przekonanie, że roczne rozliczenie zakończy się przelewem z urzędu skarbowego. Ten efekt miał jednak charakter przejściowy, bo wynikał z nadpłaconych zaliczek w okresie niestabilności systemu, a nie z trwałych reguł podatkowych.
Po ustabilizowaniu nowych zasad od 2025 liczba nadpłat zaczęła maleć, szczególnie wśród pracowników o rosnących dochodach i emerytów, których świadczenia po waloryzacjach częściej przekraczają próg opodatkowania.
Mimo tych zmian podstawowy mechanizm zwrotu pozostał taki sam. Nadpłata pojawia się wtedy, gdy suma zaliczek wpłaconych w ciągu roku przewyższa podatek należny wynikający z zeznania. Dotyczy to najczęściej osób z kilkoma źródłami dochodu, pracowników z dużymi wahaniami wynagrodzenia oraz innych podatników, którzy z różnych przyczyn nie przekroczyli kwoty wolnej od podatku (30 000 zł).
Istotną rolę w powstawaniu zwrotów nadal odgrywają ulgi i odliczenia, które obniżają podstawę opodatkowania lub sam podatek. Do najczęściej stosowanych należą: ulga prorodzinna, rehabilitacyjna, termomodernizacyjna oraz odliczenie darowizn na cele pożytku publicznego. Po ich zastosowaniu urząd skarbowy porównuje ostateczne zobowiązanie z sumą pobranych w ciągu roku zaliczek. Jeżeli bilans wypada na korzyść podatnika, nadwyżka staje się podstawą do zwrotu.
-
Prosty wniosek do ZUS i emeryt zyskuje kilkaset złotych. Kiedy to możliwe?
-
Refundacja składek ZUS po nowemu. PFRON ostrzega przed wysyłaniem wezwań

